Rozdział 54 Fiorella

Droga była bardziej cicha niż zwykle. Zbyt pusta.

Podróżowałam inną trasą, żeby sprawdzić przesyłkę, odbiegając od regularnych tras na wypadek, gdyby ktoś nas śledził. Moi ludzie jechali za mną w drugim samochodzie, ich obecność dodawała otuchy. Ale coś było nie tak z tą ciszą.

Włosy na karku stan...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie