Rozdział 69 Rocco

Obudziłem się, czując jej zapach.

Delikatny. Słodki. Subtelne ślady perfum, które nosiła poprzedniego dnia, zmieszane z czymś, co było całkowicie Fiorellą. Był w pościeli, na mojej skórze, zawieszony w powietrzu między nami.

Była zwinięta przy mnie, jej czarne włosy rozrzucone na poduszce, jej nag...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie