Rozdział 77 Rocco

Wyszedłem z sali szpitalnej, odpychając od siebie ostry, nieustępliwy ból w boku. Pielęgniarka ostrzegała mnie, żeby nie opuszczać szpitala, że wciąż się goję, że wciąż się regeneruję.

Nie obchodziło mnie to.

Ból był tymczasowy. Ból był niczym.

Ale gniew wrzący we mnie? On nie zniknie, dopóki nie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie