Rozdział 36 On jest blisko

Z perspektywy Cadena

Wiedziałem, że nadal się hamuje.

Derek wisiał na łańcuchach tam, gdzie go zostawiliśmy — obie ręce połamane, krew kapała mu z nosa i ust na kamienną posadzkę. Coban „popracował” mu na żebrach, Mark już raz roztrzaskał mu szczękę, a Kevan zwichnął mu bark, zanim nastawiliśm...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie