Pochyl się nad biurkiem, mały zwierzaku.

Punkt widzenia: Ivery Clark

Z moich ust wyrwał się zduszony okrzyk, gdy Alrigo pchnął mnie w stronę ogromnego biurka, aż podskoczyłam ze strachu.

— C-co ty robisz…?

— Pochyl się nad stołem, mały pupilu. Natychmiast.

Zesztywniałam, a tętno skoczyło mi w czystym przerażeniu.

— Co?

— Powied...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie