
Kryjówka Tatusia: Niewolnica
diamondhaeil · W trakcie · 130.5k słów
Wstęp
"Znam ryzyko," wyszeptałam, tuż przy jego ustach.
Zawył nisko i mrocznie. "Nie, nie znasz." Jego palce zatrzymały się na mojej szczęce, kreśląc linię w dół do mojego gardła, wywołując dreszcz.
"Nie jestem jak ci młodzi kochankowie, z którymi byłaś. Jestem mężczyzną, Ivery, dużo starszym od ciebie, dużo silniejszym od ciebie..."
"Jestem bestią, nie kochankiem. Zegnę cię i przelecę mocno i surowo, jak nigdy wcześniej. Będę w tobie tak głęboko, że nie będziesz mogła chodzić prosto przez dni."
...
Ivery była zdruzgotana zdradą swojego chłopaka, który przez trzy lata oszukiwał ją z jej szkolną prześladowczynią, która dręczyła ją przez lata.
Złamana sercem Ivery postanowiła wyjechać, aby ulżyć swojemu bólowi, ale została porwana i sprzedana na aukcji na czarnym rynku.
Co jeśli najbardziej przerażający mafijny lord, który jest dużo starszy od niej, ją kupi? Czy uda jej się uciec przed jego mroczną obsesją, którą dla niej rozwija?
Ostrzeżenie ⚠️: Ta książka zawiera mocne sceny erotyczne, przemoc, wyzwalające słowa. Czytasz na własne ryzyko.
Rozdział 1
Perspektywa Ivery Clark
Miękkie światło miejskich latarni przesączało się przez okno samochodu, malując przelotne wzory na pudełku, które kurczowo trzymałam na kolanach.
Serce biło mi szybciej z podekscytowania, gdy delikatnie dotykałam wstążki owiniętej wokół prezentu rocznicowego.
W środku był zegarek — elegancki, ponadczasowy — z wygrawerowanym napisem "Na zawsze, John. Twoja, Ivery."
Wyobrażałam sobie ten moment setki razy: zaskoczenie na jego twarzy, jego ramiona przyciągające mnie do siebie i szeptana obietnica wieczności.
Wiadomość, którą wysłał wcześniej, wciąż tkwiła w mojej głowie: "Spotkajmy się w SkyView Hall o 19:00. Mam coś specjalnego zaplanowane."
To było tak nie w jego stylu, wybierając publiczne miejsce na rocznicę. John zawsze wolał ciche, intymne chwile.
Ale przekonałam samą siebie, że to część niespodzianki, że może tym razem chciał zrobić coś niezwykłego dla nas.
Jestem taka podekscytowana..!
Gdy samochód się zatrzymał, wysiadłam, a moje obcasy stuknęły o brukowaną ścieżkę prowadzącą do okazałego miejsca.
Powietrze było rześkie, przesiąknięte zapachem świeżego deszczu, a moja pierś wypełniła się ekscytacją.
Dzisiejsza noc miała być idealna. Musiała być.
Ale gdy zbliżałam się, świat wokół mnie zaczął się zmieniać. Szum tłumu, błysk fleszy, zgiełk reporterów — wszystko było nie tak.
Czy John to wszystko zorganizował? Ale dlaczego? Skąd miał pieniądze na to wszystko?
Moje kroki osłabły, gdy zamęt zaczął mnie ogarniać.
Co tu się dzieje?
Przez chaos dostrzegłam ją. Fayre. Ubraną w szkarłatną suknię, z uśmiechem ostrym jak brzytwa, stała na scenie, jakby była właścicielką świata. Mój żołądek skręcił się z bólu.
Fayre Cooper?
Fayre nie była byle kim — była moim koszmarem uosobionym, dziewczyną, która kiedyś zamieniła moje życie w piekło. Moja szkolna prześladowczyni.
Głos rozległ się przez głośniki, uciszając tłum. To był głos Fayre. Słodki i śmiertelny, ociekający triumfem.
"Dziękuję wszystkim za przybycie," zaczęła, wzrokiem omiatając salę, zanim zatrzymała się na mnie. "To wyjątkowy wieczór dla mnie i Johna. Z radością ogłaszamy..." Zatrzymała się, a jej uśmiech się poszerzył. "Jesteśmy zaręczeni."
Słowa nie dotarły do mnie od razu. Mrugnęłam, czując, jak powietrze ucieka z moich płuc.
Co? Zaręczeni?
Co się dzieje? Skąd John zna Fayre? Kiedy się poznali?
"Aby uczynić to jeszcze bardziej znaczącym," kontynuowała, z zadowolonym spojrzeniem na publiczność, "jesteśmy w sobie zakochani od dziewięciu miesięcy. Nie było łatwo utrzymać to w tajemnicy, ale wiedzieliśmy, że warto."
Dziewięć miesięcy?
Pokój zaczął wirować, a ja poczułam, jakby bomba eksplodowała. Co!?
Mocniej ścisnęłam pudełko z prezentem, moje knykcie zbielały. W uszach dźwięczały słowa Fayre. Dziewięć miesięcy?
Ja i John byliśmy razem od dziecka, a jako para od trzech lat. Ale ona mówi, że są razem od kilku miesięcy? Czy wszystko było kłamstwem?
Lata uśmiechów, obietnic, miłości, wszystko było kłamstwem!? Moje kolana ugięły się, gdy uderzyła mnie ta świadomość jak grom z jasnego nieba.
I wtedy go zobaczyłam.
John wszedł na scenę, jego ramię naturalnie owinęło się wokół jej talii. To samo ramię, które trzymało mnie w burzowe noce. Ten sam mężczyzna, który kiedyś szeptał, że nie może beze mnie żyć. Jego uśmiech był jasny, szczery, ale nie dla mnie.
Wziął mikrofon, jego głos był pewny i ciepły. "Fayre jest dla mnie wszystkim," powiedział, a jego słowa przeszyły mnie jak nóż. "Nie mogę się doczekać, żeby spędzić z nią resztę życia."
Tłum wybuchł oklaskami, aplauz rozbrzmiewał po sali, ale ja stałam zamrożona w mgle niedowierzania i bólu.
Każde wspomnienie z Johnem — noce, które spędzaliśmy marząc o przyszłości, sposób, w jaki na mnie patrzył, jakbym była jego całym światem — w jednej chwili zamieniło się w popiół. Patrzył na mnie z miłością, ale to nie było prawdziwe. Nic z tego nie było prawdziwe.
Prezent wyślizgnął się z moich rąk, wstążka rozwinęła się, a pudełko upadło na podłogę z głuchym łoskotem.
Oczy Fayre spotkały moje z drugiego końca sali, jej uśmiech był jadowity, triumfujący.
"Zakończymy to. Dziękujemy wszystkim za przybycie i za wasze błogosławieństwa." Udawała uśmiech, wciąż patrząc na mnie.
Wiedziała, że to był mój chłopak, prawda? Wszystko to zaaranżowała.
Fayre była urodzoną psychopatką. Żywiła się słabościami i płaczem ludzi. Była bezbożnym demonem, który miażdżył ludzi pod sobą, czerpiąc z tego radość niczym z zabawy.
Myślałam, że nasze drogi się rozeszły po ukończeniu szkoły i że każda z nas poszła swoją drogą. Ale znów pojawiła się w moim życiu.
I teraz to ona tym wszystkim kieruje. To nie było tylko ogłoszenie — to był spektakl, deklaracja jej zwycięstwa.
Moja klatka piersiowa unosiła się, a wzrok zamazywał się od łez, ale odmówiłam złamania się tutaj. Nie przed nimi. Nie tam, gdzie mogłaby zobaczyć pełen zakres swojego zniszczenia.
Odwróciłam się na pięcie, gdy jej głos zabrzmiał za mną. "Panno Ivery Clark, dokąd myślisz, że idziesz?"
Powoli w mojej piersi zaczęła rosnąć wściekłość, gdy odwróciłam się, by stawić czoła jej postaci w idealnie dopasowanej, karmazynowej sukni.
Patrzyła na mnie tak, jak zawsze — jakbym była poniżej niej, jak bezpański pies, którego kopnęła i zostawiła w błocie.
"Odchodzisz tak szybko? Może nie podobało ci się ogłoszenie?” Fayre skrzyżowała ramiona, przechylając głowę z udawaną troską. “Poza tym wydawałaś się wcześniej trochę blada. Martwiłam się. Dlaczego nie zostaniesz na jedzenie? Widzisz, zorganizowaliśmy bankiet na przyjęcie zaręczynowe."
„Powinnaś się dobrze bawić, póki tu jesteś — w końcu to nie tak, że kiedykolwiek zjesz gdzieś tak elegancko, biorąc pod uwagę twój niższy status."
Moja klatka piersiowa ścisnęła się, gdy upokorzenie przebiło się przez mnie, ale zmusiłam się, by utrzymać jej spojrzenie. „Nie masz wstydu? Udajesz taką pewną siebie, kradnąc cudzych mężczyzn? Wszystko to zaplanowałaś, prawda? To ty wysłałaś mi adres."
Spojrzałam na nią gniewnie, "Zaproszenie, ogłoszenie, cały ten absurdalny spektakl — tylko po to, żeby mnie upokorzyć. Jakim człowiekiem jesteś?”
"Dobrze wiesz, jakim człowiekiem jestem, prawda?" Jej uśmiech się poszerzył, a spojrzenie zwęziło jak u kota bawiącego się uwięzioną myszą.
„Jestem osobą, która bierze, co chce. Osobą, która nie czeka na resztki jak ty. Zawsze byłaś taka… żałosna, Ivery. W szkole udawałaś lepszą, zachowywałaś się tak wyniośle z tymi swoimi uśmieszkami i naiwnymi pomysłami na świat. To było odrażające. A teraz? Spójrz na siebie — złamana i zdesperowana, wciąż trzymająca się fantazji.”
"Czego jeszcze ode mnie chcesz, Fayre? Całe życie w szkole spędziłaś na niszczeniu mnie, bo nie mogłaś znieść, że jestem szczęśliwa. Nie czujesz winy ani wstydu?"
Jej uśmiech zadrżał na chwilę, zanim powrócił, ostrzejszy tym razem. „Wina? Wstyd? Och, Ivery, kochanie,” wyszydziła. „Za co miałabym je czuć? Za to, że zdobyłam to, na co zasłużyłam? Zarobiłam na to życie — wszystko, co mam, w tym Johna. A co masz ty? Złamane serce i nikogo, kto by je poskładał.”
"Byłaś nikim wtedy i jesteś nikim teraz. Mężczyzna taki jak John nigdy nie był twój. Powinnaś była wiedzieć lepiej, niż próbować rościć sobie prawo do czegoś, czego nie mogłaś utrzymać.”
„A ty powinnaś była wiedzieć lepiej, niż budować swoje szczęście na cudzym nieszczęściu,” powiedziałam, a mój głos przeciął jej tyradę jak stal.
„Możesz zatrzymać Johna, Fayre. Wy dwoje zasługujecie na siebie — kłamcy, oszuści i tchórze. Ale nie myśl przez chwilę, że wygrałaś. Bo to nie koniec. Pewnego dnia życie, które zbudowałaś na kłamstwach, runie."
„Całe życie spędziłaś, próbując zabrać to, co mają inni, bo w głębi duszy wiesz, że nigdy nie będziesz wystarczająca. Ani dla Johna, ani dla nikogo innego. I pewnego dnia, kiedy wszystko, co ukradłaś, się rozpadnie, zostaniesz z niczym poza swoją żałosną potrzebą uwagi i pustką, od której całe życie uciekałaś.”
Jej twarz zaczerwieniła się, a usta rozchyliły się, by odpowiedzieć, "Ty... kim myślisz, że jesteś!?"
"Nie wiesz nic o mnie!" Rzuciła się na mnie w dzikim ataku wściekłości, a tym razem nie byłam wystarczająco szybka, by jej uniknąć.
Jej ręka chwyciła mnie za płaszcz, a w szamotaninie uderzyłyśmy o pobliski stół, przewracając kieliszek szampana na podłogę.
„Co do cholery!? Przestań, Fayre!” krzyknęłam.
Ostatnie Rozdziały
#107 Zdanie bez końca
Ostatnia Aktualizacja: 8/19/2026#106 Kłamstwo, którego potrzebowała
Ostatnia Aktualizacja: 8/15/2026#105 Gra, którą zaczął
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#104 Niebezpieczna okazja
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#103 Brudny mały sekret
Ostatnia Aktualizacja: 8/13/2026#102 Jego idealna panna młoda
Ostatnia Aktualizacja: 8/12/2026#101 Cena umierania
Ostatnia Aktualizacja: 8/10/2026#100 Krew, deszcz i oszustwo
Ostatnia Aktualizacja: 8/10/2026#99 Dziwka najwyższego poziomu
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2026#98 Dług spisany krwią
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.












