Rozdział 98

Isabelle

„Dlaczego wszyscy tu jesteście?” Zapytał bez koszuli Ven, trzymając moje śpiące szczeniaki, i położył je na kanapie. Gdyby się obudziły, już były tam miejsca i rzeczy, w które mogłyby się wdrapać. Przytuliłam Mini, a ona przytuliła mnie z powrotem, pachnąc zmartwieniem.

„Pierwszy zadzwonił ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie