Rozdział 101

Orion

Następne trzy godziny były jak najdłuższa wyprawa na zakupy w moim życiu.

Sera podchodziła do zakupów z tą samą nieograniczoną entuzjazją, jaką zdawała się wnosić we wszystko inne. Każdy butik był nową przygodą, każda wystawa sklepu potencjalnym polowaniem na skarby. Przymierzała kapelusze, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie