Kupiona Żona Miliardera i Natychmiastowa Mama

Kupiona Żona Miliardera i Natychmiastowa Mama

Abigail Hayes · Zakończone · 267.5k słów

1k
Gorące
388.6k
Wyświetlenia
20.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Sprzedana do małżeństwa z nieznajomym, którego nigdy nie pozna, Aveline Reeves traci wszystko. Sześć lat później, jedna noc pod wpływem narkotyków i desperackiej namiętności z najniebezpieczniejszym miliarderem Manhattanu zmienia wszystko.
Uciekając z jego łóżka, zostawia jedynie bezcenny pierścień – nie wiedząc, że właśnie naznaczyła się do polowania.

Rozdział 1

Aveline

Powinnam przestać. Wiedziałam, że powinnam przestać.

Mężczyzna pod mną ledwo trzymał się świadomości, jego ciemne oczy zamykały się co kilka sekund, jakby walczył, by nie zasnąć. Oddychał głęboko i powoli, ciężko od alkoholu, a jego reakcje na mój dotyk były co najwyżej ospałe. Cuchnął drogim whisky.

Ktoś mnie odurzył – czułam ogień płynący przez moje żyły, sprawiający, że każdy nerw był nadwrażliwy.

Ale nie mogłam przestać.

Moje ręce opierały się o jego klatkę piersiową, gdy poruszałam się nad nim, czując ciepło jego skóry przez cienki hotelowy szlafrok, który jakoś się rozchylił. Był piękny w przytłumionym świetle – ostre kości policzkowe, idealna linia szczęki, niczym nie przypominał chorego, którego wyobrażałam sobie jako mojego męża.

Mąż. Co za cholerny żart.

"Teraz jesteś panią Sterling," powiedział prawnik sześć lat temu, przesuwając akt małżeństwa przez zimny stół konferencyjny. "Gratulacje." Zrobił pauzę, konsultując swoje notatki z teatralną powagą. "Ach, i pan Sterling jest zbyt chory, żeby się z panią zobaczyć przed ślubem. Umiera, rozumie pani. Praktycznie na łożu śmierci."

Gratulacje z okazji poślubienia trupa. Jakby bycie sprzedaną jak bydło nie było wystarczająco upokarzające – nie byłam nawet warta spotkania z człowiekiem, który miał jedną nogę w grobie. Jak żałosna byłam, że nawet umierający mógł mnie odrzucić?

Wróciłam do Manhattanu z jednego powodu: papiery rozwodowe. Martwy czy żywy, miałam dość bycia panią Sterling. Ale wtedy babcia Eleanor zrzuciła bombę.

"On nadal żyje," powiedziała, jej głos był słaby, ale zdeterminowany. "Twój mąż. Będzie w hotelu Grandview, pokój 1205. Czas, żebyście w końcu porozmawiali."

Nadal żyje. Po sześciu latach oczekiwania na papiery wdowy, skurwiel miał czelność nadal oddychać.

sześć lat za późno, ale kto by liczył?

Próbowałam się odsunąć, próbowałam być racjonalna. Byłam teraz dr Aveline Reeves – psychologiem dziecięcym, na miłość boską. Cała moja kariera opierała się na rozumieniu i ujarzmianiu irracjonalnych impulsów, a nie poddawaniu się im. Byłam niezależną kobietą, która wydostała się z niczego. Nie pozwalałam, by moje ciało przejęło kontrolę nad umysłem.

Ale narkotyk wygrywał, a wspomnienia wracały.

Rezydencja Hartwellów była kiedyś moim królestwem. Kryształowe żyrandole, marmurowe podłogi, różowy pokój księżniczki, który wyglądał jak z bajki. Mercedes odbierający mnie z elitarnej prywatnej szkoły, podczas gdy rówieśnicy patrzyli z zazdrością.

"Nasza Aveline jest najmądrzejszą, najpiękniejszą dziewczyną na świecie," mówiła babcia Eleanor, głaszcząc moje włosy w swoim różanym ogrodzie.

Wierzyłam jej. Dlaczego miałabym nie wierzyć? Byłam księżniczką rodziny Hartwellów, ukochaną i nietykalną.

Mężczyzna pod mną poruszył się, jego ręce słabo chwyciły moje uda. Nawet półprzytomny, nawet odurzony, jego dotyk przeszywał mnie prądem. Westchnęłam, ocierając się o niego mimo wszystkich racjonalnych myśli krzyczących, by przestać.

Aż do moich osiemnastych urodzin, kiedy wszystko się rozpadło.

"To jest Vivian Hartwell," powiedział ojciec, jego głos był pozbawiony ciepła. "Nasza biologiczna córka."

Wyniki DNA były rozłożone na stoliku kawowym jak oskarżenia. Nie byłam ich krwią. Byłam tylko szpitalną pomyłką, osiemnaście lat skradzionego życia, które trzeba było naprawić.

Prawdziwa córka – myszowata, nieśmiała Vivian – została znaleziona w jakiejś wiejskiej wiosce. Była wszystkim, czym ja nie byłam: wdzięczna, cicha, zadowolona z resztek. W ciągu kilku dni spała w moim łóżku, podczas gdy ja zostałam przeniesiona do przerobionego magazynu.

"Co do ciebie," kontynuował ojciec, jego ton stawał się coraz bardziej okrutny z każdym słowem, "znam tylko twoje nazwisko, Reeves. Nawet nie wiem, czy twoi prawdziwi rodzice żyją, czy nie. Nie że ma to teraz znaczenie."

"Cholera," szepnęłam, moje ciało poruszało się samoistnie. Moje palce, niezręczne z powodu narkotyku, ale napędzane desperacką potrzebą, szarpały guzik i zamek jego dżinsów. Wyciągnęłam jego gruby, gorący członek z bokserek. Był już wilgotny od preejakulatu, reakcja jego ciała na moje tarcie. Pozostawał nieprzytomny, jego oddech głęboki i równy, powieki trzepotały, ale nigdy się nie otwierały.

Rodzina Hartwellów rozpadła się równie szybko, jak moja tożsamość. Złe inwestycje, bankructwo, zajęcie majątku. A potem zawał serca babci.

"Dwieście tysięcy za operację," powiedział lekarz. "Natychmiast."

Nie mieliśmy dwustu tysięcy. Ledwie mieliśmy dwieście.

Wtedy pojawił się mężczyzna w drogim garniturze. Rozwiązanie wszystkich naszych problemów.

"Sześćset tysięcy," zaproponował. "Za pannę młodą."

Powinnam była wtedy uciec. Powinnam była pozwolić babci umrzeć, zamiast sprzedawać siebie. Ale miałam osiemnaście lat, byłam zdesperowana i naiwna, by wierzyć w ich kłamstwa o zostaniu bogatą wdową w ciągu roku.

Narkotyk sprawił, że wszystko było jak we śnie. Drżącą ręką prowadziłam tępy czubek jego penisa do mojego wejścia. Opadłam na niego, dławiący krzyk uciekł z moich ust, gdy moja mokra, ciasna cipka rozciągała się, by przyjąć każdy jego cal. Idealna, bolesna pełnia była dokładnie tym, czego potrzebowałam.

Ślub był arcydziełem upokorzenia. Żadnej białej sukni, żadnych kwiatów, żadnego świętowania. Tylko papiery do podpisania w sterylnym hotelowym pokoju konferencyjnym, podczas gdy prawnicy patrzyli jak sępy.

"Witamy w rodzinie Sterling," powiedział prawnik z ciepłem urzędnika skarbowego.

Ale potem przyszła wisienka na torcie - telefon, który zadzwonił, gdy tylko tusz wyschł na moim podpisie.

"Niewielka zmiana planów," ogłosił pośrednik, nawet nie starając się wyglądać na przepraszającego. "Pan Sterling nie będzie wymagał twojej... fizycznej obecności. Małżeństwo jest czysto prawne. Dla ochrony duchowej, rozumiesz."

Ochrona duchowa. Byłam pieprzonym talizmanem na szczęście, nie żoną.

"Możesz teraz wracać do domu," kontynuował z casualnym okrucieństwem. "Albo gdziekolwiek chodzą tacy jak ty. Nigdy nie spotkasz pana Sterlinga - uważa, że cały koncept jest raczej... poniżej jego godności."

Teraz ocierałam się o niego, szukając tarcia, którego potrzebowałam, uwolnienia, które uciszy wspomnienia. Jego ręce przesunęły się na moje biodra, palce wbijały się z zaskakującą siłą jak na kogoś tak odurzonego.

Chciałam krzyczeć. Podrzeć umowy. Żądać zwrotu pieniędzy.

Zamiast tego uciekłam.

Wydałam ostatnie kilkaset dolarów na bilet lotniczy z Manhattanu. Spędziłam sześć lat za granicą, pracując na studiach, budując siebie na kogoś silniejszego. Kogoś, kogo nie można kupić ani sprzedać.

Dr. Aveline Reeves. Nie ta złamana osiemnastolatka, którą handlowano jak bydło.

Ale oto byłam, sześć lat później, gotowa pieprzyć mężczyznę, który kupił mnie jak towar. Mężczyznę, który był zbyt dobry, by mnie spotkać.

Coś było nie tak. Ten mężczyzna - nieprzytomny, pijany, bezbronny - nie zachowywał się jak ktoś, kto uważał, że jest nade mną. Był po prostu... tam. Zagubiony w alkoholowej mgle, która go pochłonęła.

A jednak jego penis był niemożliwie twardy, solidna obecność, którą moje ciało mocno ściskało. Przyniosło to falę głębokiej satysfakcji, uczucie tak kompletne, że wydawało się niemal bezprecedensowe.

Słowa pośrednika odbiły się echem: "Nigdy nie spotkasz pana Sterlinga."

Ale jeśli to była prawda, to kim do cholery był ten człowiek?

Pieprzyłam go. Jeździłam na jego gorącym ciele z desperackim, frenetycznym rytmem, szukając uwolnienia, które uciszy duchy w mojej głowie. Jego ręce przesunęły się na moje biodra, jego palce bezmyślnie głaskały krzywiznę mojej talii. Mamrotał coś niezrozumiałego, słowa były bełkotliwe i nie do rozpoznania, całkowicie zagubione w piciu i doznaniach. Moja cipka zaciskała się wokół jego penisa przy każdym opadnięciu.

Orgazm uderzył mnie jak pociąg towarowy, przyjemność i zamieszanie mieszając się w coś przytłaczającego. Upadłam na jego pierś, czując, jak pulsuje we mnie, gdy podążał za mną na skraju, z jego ust wydobywały się tylko bezsłowne jęki.

Gdy w końcu mogłam znowu oddychać, zsunęłam się z niego i sięgnęłam po coś na stoliku nocnym, szukając czegoś, co uziemi mnie w rzeczywistości.

Wtedy to zobaczyłam. Karta powitalna hotelu w eleganckim piśmie.

"Witamy, panie Blackwell."

Nie Sterling. Blackwell.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

710.4k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

636.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

430.6k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

742.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

403.9k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

762.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

427.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

277.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?