Kupiona Żona Miliardera i Natychmiastowa Mama

Kupiona Żona Miliardera i Natychmiastowa Mama

Abigail Hayes · Zakończone · 267.5k słów

1k
Gorące
464.7k
Wyświetlenia
21.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Sprzedana do małżeństwa z nieznajomym, którego nigdy nie pozna, Aveline Reeves traci wszystko. Sześć lat później, jedna noc pod wpływem narkotyków i desperackiej namiętności z najniebezpieczniejszym miliarderem Manhattanu zmienia wszystko.
Uciekając z jego łóżka, zostawia jedynie bezcenny pierścień – nie wiedząc, że właśnie naznaczyła się do polowania.

Rozdział 1

Aveline

Powinnam przestać. Wiedziałam, że powinnam przestać.

Mężczyzna pod mną ledwo trzymał się świadomości, jego ciemne oczy zamykały się co kilka sekund, jakby walczył, by nie zasnąć. Oddychał głęboko i powoli, ciężko od alkoholu, a jego reakcje na mój dotyk były co najwyżej ospałe. Cuchnął drogim whisky.

Ktoś mnie odurzył – czułam ogień płynący przez moje żyły, sprawiający, że każdy nerw był nadwrażliwy.

Ale nie mogłam przestać.

Moje ręce opierały się o jego klatkę piersiową, gdy poruszałam się nad nim, czując ciepło jego skóry przez cienki hotelowy szlafrok, który jakoś się rozchylił. Był piękny w przytłumionym świetle – ostre kości policzkowe, idealna linia szczęki, niczym nie przypominał chorego, którego wyobrażałam sobie jako mojego męża.

Mąż. Co za cholerny żart.

"Teraz jesteś panią Sterling," powiedział prawnik sześć lat temu, przesuwając akt małżeństwa przez zimny stół konferencyjny. "Gratulacje." Zrobił pauzę, konsultując swoje notatki z teatralną powagą. "Ach, i pan Sterling jest zbyt chory, żeby się z panią zobaczyć przed ślubem. Umiera, rozumie pani. Praktycznie na łożu śmierci."

Gratulacje z okazji poślubienia trupa. Jakby bycie sprzedaną jak bydło nie było wystarczająco upokarzające – nie byłam nawet warta spotkania z człowiekiem, który miał jedną nogę w grobie. Jak żałosna byłam, że nawet umierający mógł mnie odrzucić?

Wróciłam do Manhattanu z jednego powodu: papiery rozwodowe. Martwy czy żywy, miałam dość bycia panią Sterling. Ale wtedy babcia Eleanor zrzuciła bombę.

"On nadal żyje," powiedziała, jej głos był słaby, ale zdeterminowany. "Twój mąż. Będzie w hotelu Grandview, pokój 1205. Czas, żebyście w końcu porozmawiali."

Nadal żyje. Po sześciu latach oczekiwania na papiery wdowy, skurwiel miał czelność nadal oddychać.

sześć lat za późno, ale kto by liczył?

Próbowałam się odsunąć, próbowałam być racjonalna. Byłam teraz dr Aveline Reeves – psychologiem dziecięcym, na miłość boską. Cała moja kariera opierała się na rozumieniu i ujarzmianiu irracjonalnych impulsów, a nie poddawaniu się im. Byłam niezależną kobietą, która wydostała się z niczego. Nie pozwalałam, by moje ciało przejęło kontrolę nad umysłem.

Ale narkotyk wygrywał, a wspomnienia wracały.

Rezydencja Hartwellów była kiedyś moim królestwem. Kryształowe żyrandole, marmurowe podłogi, różowy pokój księżniczki, który wyglądał jak z bajki. Mercedes odbierający mnie z elitarnej prywatnej szkoły, podczas gdy rówieśnicy patrzyli z zazdrością.

"Nasza Aveline jest najmądrzejszą, najpiękniejszą dziewczyną na świecie," mówiła babcia Eleanor, głaszcząc moje włosy w swoim różanym ogrodzie.

Wierzyłam jej. Dlaczego miałabym nie wierzyć? Byłam księżniczką rodziny Hartwellów, ukochaną i nietykalną.

Mężczyzna pod mną poruszył się, jego ręce słabo chwyciły moje uda. Nawet półprzytomny, nawet odurzony, jego dotyk przeszywał mnie prądem. Westchnęłam, ocierając się o niego mimo wszystkich racjonalnych myśli krzyczących, by przestać.

Aż do moich osiemnastych urodzin, kiedy wszystko się rozpadło.

"To jest Vivian Hartwell," powiedział ojciec, jego głos był pozbawiony ciepła. "Nasza biologiczna córka."

Wyniki DNA były rozłożone na stoliku kawowym jak oskarżenia. Nie byłam ich krwią. Byłam tylko szpitalną pomyłką, osiemnaście lat skradzionego życia, które trzeba było naprawić.

Prawdziwa córka – myszowata, nieśmiała Vivian – została znaleziona w jakiejś wiejskiej wiosce. Była wszystkim, czym ja nie byłam: wdzięczna, cicha, zadowolona z resztek. W ciągu kilku dni spała w moim łóżku, podczas gdy ja zostałam przeniesiona do przerobionego magazynu.

"Co do ciebie," kontynuował ojciec, jego ton stawał się coraz bardziej okrutny z każdym słowem, "znam tylko twoje nazwisko, Reeves. Nawet nie wiem, czy twoi prawdziwi rodzice żyją, czy nie. Nie że ma to teraz znaczenie."

"Cholera," szepnęłam, moje ciało poruszało się samoistnie. Moje palce, niezręczne z powodu narkotyku, ale napędzane desperacką potrzebą, szarpały guzik i zamek jego dżinsów. Wyciągnęłam jego gruby, gorący członek z bokserek. Był już wilgotny od preejakulatu, reakcja jego ciała na moje tarcie. Pozostawał nieprzytomny, jego oddech głęboki i równy, powieki trzepotały, ale nigdy się nie otwierały.

Rodzina Hartwellów rozpadła się równie szybko, jak moja tożsamość. Złe inwestycje, bankructwo, zajęcie majątku. A potem zawał serca babci.

"Dwieście tysięcy za operację," powiedział lekarz. "Natychmiast."

Nie mieliśmy dwustu tysięcy. Ledwie mieliśmy dwieście.

Wtedy pojawił się mężczyzna w drogim garniturze. Rozwiązanie wszystkich naszych problemów.

"Sześćset tysięcy," zaproponował. "Za pannę młodą."

Powinnam była wtedy uciec. Powinnam była pozwolić babci umrzeć, zamiast sprzedawać siebie. Ale miałam osiemnaście lat, byłam zdesperowana i naiwna, by wierzyć w ich kłamstwa o zostaniu bogatą wdową w ciągu roku.

Narkotyk sprawił, że wszystko było jak we śnie. Drżącą ręką prowadziłam tępy czubek jego penisa do mojego wejścia. Opadłam na niego, dławiący krzyk uciekł z moich ust, gdy moja mokra, ciasna cipka rozciągała się, by przyjąć każdy jego cal. Idealna, bolesna pełnia była dokładnie tym, czego potrzebowałam.

Ślub był arcydziełem upokorzenia. Żadnej białej sukni, żadnych kwiatów, żadnego świętowania. Tylko papiery do podpisania w sterylnym hotelowym pokoju konferencyjnym, podczas gdy prawnicy patrzyli jak sępy.

"Witamy w rodzinie Sterling," powiedział prawnik z ciepłem urzędnika skarbowego.

Ale potem przyszła wisienka na torcie - telefon, który zadzwonił, gdy tylko tusz wyschł na moim podpisie.

"Niewielka zmiana planów," ogłosił pośrednik, nawet nie starając się wyglądać na przepraszającego. "Pan Sterling nie będzie wymagał twojej... fizycznej obecności. Małżeństwo jest czysto prawne. Dla ochrony duchowej, rozumiesz."

Ochrona duchowa. Byłam pieprzonym talizmanem na szczęście, nie żoną.

"Możesz teraz wracać do domu," kontynuował z casualnym okrucieństwem. "Albo gdziekolwiek chodzą tacy jak ty. Nigdy nie spotkasz pana Sterlinga - uważa, że cały koncept jest raczej... poniżej jego godności."

Teraz ocierałam się o niego, szukając tarcia, którego potrzebowałam, uwolnienia, które uciszy wspomnienia. Jego ręce przesunęły się na moje biodra, palce wbijały się z zaskakującą siłą jak na kogoś tak odurzonego.

Chciałam krzyczeć. Podrzeć umowy. Żądać zwrotu pieniędzy.

Zamiast tego uciekłam.

Wydałam ostatnie kilkaset dolarów na bilet lotniczy z Manhattanu. Spędziłam sześć lat za granicą, pracując na studiach, budując siebie na kogoś silniejszego. Kogoś, kogo nie można kupić ani sprzedać.

Dr. Aveline Reeves. Nie ta złamana osiemnastolatka, którą handlowano jak bydło.

Ale oto byłam, sześć lat później, gotowa pieprzyć mężczyznę, który kupił mnie jak towar. Mężczyznę, który był zbyt dobry, by mnie spotkać.

Coś było nie tak. Ten mężczyzna - nieprzytomny, pijany, bezbronny - nie zachowywał się jak ktoś, kto uważał, że jest nade mną. Był po prostu... tam. Zagubiony w alkoholowej mgle, która go pochłonęła.

A jednak jego penis był niemożliwie twardy, solidna obecność, którą moje ciało mocno ściskało. Przyniosło to falę głębokiej satysfakcji, uczucie tak kompletne, że wydawało się niemal bezprecedensowe.

Słowa pośrednika odbiły się echem: "Nigdy nie spotkasz pana Sterlinga."

Ale jeśli to była prawda, to kim do cholery był ten człowiek?

Pieprzyłam go. Jeździłam na jego gorącym ciele z desperackim, frenetycznym rytmem, szukając uwolnienia, które uciszy duchy w mojej głowie. Jego ręce przesunęły się na moje biodra, jego palce bezmyślnie głaskały krzywiznę mojej talii. Mamrotał coś niezrozumiałego, słowa były bełkotliwe i nie do rozpoznania, całkowicie zagubione w piciu i doznaniach. Moja cipka zaciskała się wokół jego penisa przy każdym opadnięciu.

Orgazm uderzył mnie jak pociąg towarowy, przyjemność i zamieszanie mieszając się w coś przytłaczającego. Upadłam na jego pierś, czując, jak pulsuje we mnie, gdy podążał za mną na skraju, z jego ust wydobywały się tylko bezsłowne jęki.

Gdy w końcu mogłam znowu oddychać, zsunęłam się z niego i sięgnęłam po coś na stoliku nocnym, szukając czegoś, co uziemi mnie w rzeczywistości.

Wtedy to zobaczyłam. Karta powitalna hotelu w eleganckim piśmie.

"Witamy, panie Blackwell."

Nie Sterling. Blackwell.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

419.8k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.