Rozdział 119

Aveline

Spojrzała na mnie z wymownym spojrzeniem. "Aveline, może pójdziemy do mojego pokoju? Niech Vivian odpocznie."

Studiowałam zapłakaną twarz Vivian, próbując ustalić, czy ten emocjonalny pokaz jest szczery, czy to kolejna starannie zaplanowana gra. Ale w końcu nie miało to większego znaczenia...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie