Rozdział 123

Aveline

Wspomnienie o zaciekłej obronie babci Eleonory wciąż rozgrzewało moje serce, gdy zaczynałam nowy dzień. Ale co ważniejsze, cieszyłam się, że w końcu zobaczyła prawdziwą naturę Vivian na własne oczy. Po wczorajszym incydencie nie było mowy, żeby babcia dała się nabrać na jakiekolwiek manipul...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie