Rozdział 127

Orion

Każdej nocy od tamtej rozmowy leżałem bezsennie, a moje ciało reagowało na wspomnienie jej słów z intensywnością, która była wręcz żenująca. Obraz jej klinicznej szczerości - przyznanie, że długotrwały kontakt ze mną może prowadzić do "wysoce niewłaściwego zachowania" - rozpalił coś pierwotne...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie