Rozdział 142

Aveline

Wiatr smagał moje włosy, gdy spojrzałam na jego spiętą twarz i nie mogłam się powstrzymać od wykrzyknięcia z uśmiechem: "Panie Blackwell, naprawdę nie musi się pan martwić o moją komunikację z pańskim koniem! Jak pan widzi, współpracujemy idealnie!"

Zrównał się ze mną, jego ogier dorównywa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie