Rozdział 144

Orion

Całą drogę powrotną do miasta byłem jak we mgle, mój umysł wciąż odtwarzał każdą chwilę, która wydarzyła się nad strumieniem. Ryan podekscytowany opowiadał o koniach i pięknych krajobrazach, ale ledwo go słyszałem, zbyt pochłonięty próbą przetrawienia śmiałości Aveline.

*W co ja się wpakował...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie