Rozdział 153

Vivian

Obudziłam się bardziej wypoczęta niż przez ostatnie miesiące. Po raz pierwszy od lat przespałam całą noc bez koszmarów, bez tego znajomego węzła niepokoju w piersi. Wczoraj wieczorem Babcia Eleonora siedziała przy moim szpitalnym łóżku jak anioł stróż, głaszcząc moje włosy i nucąc stare koły...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie