Rozdział 163

Aveline

Spojrzałam jeszcze raz na Vivian, a surowa wrażliwość w jej wyrazie była nie do pomylenia. Jej wymuszony uśmiech całkowicie się załamał, przeradzając się w coś, co przypominało ledwie kontrolowaną rozpacz, co sprawiło, że poczułam niespodziewany przypływ współczucia.

"Wiesz co?" powiedział...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie