Rozdział 182

Orion

Aveline zbliżyła się, jej palce powoli przesuwały się wzdłuż krawędzi mojej kurtki. "Siedzisz tam, wyglądając tak spokojnie i profesjonalnie," powiedziała z uśmiechem, który był daleki od niewinności, "a potem od niechcenia rozwiązujesz problemy, które doprowadzały mnie do szału. Tak po prost...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie