Rozdział 185

Aveline

Pierwszą wskazówką, że nie jestem we własnym łóżku, było światło słoneczne filtrujące przez nieznane zasłony. Drugą był ciepły, męski zapach otulający mnie, a trzecią solidna obecność obok mnie, która zdecydowanie nie była moim zwykłym zestawem poduszek.

O Boże. Ostatnia noc.

Wspomnieni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie