Rozdział 216

Aveline

Audytorium wybuchło jak wulkan. W powietrzu rozległy się westchnienia, okrzyki i wyrazy niedowierzania, gdy słowa Oriona dotarły do wszystkich. Z sekcji Morrison-Clark ktoś nawet zaczął gwizdać z uznaniem.

"Cholera jasna!" krzyknął ktoś z grupy Titan. "Nawet jeśli jesteśmy tu tylko po to, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie