Rozdział 269

Vivian

Po opuszczeniu hotelu Nikołaja, Dmitri i ja przejeżdżamy przez puste ulice, aby załatwić ostatnie przygotowania przed naszym wyjazdem.

Cisza w samochodzie jest przytłaczająca, przerywana jedynie rytmicznym szumem opon na asfalcie. Światła miasta rozmazują się za oknami jak spadające gwiazdy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie