Rozdział 31

Aveline

Obudziłam się w najwygodniejszej mgle, jaką doświadczyłam od lat. Łóżko było niemożliwie miękkie, prześcieradła jedwabiste na mojej skórze, a wszystko pachniało delikatnie drogimi perfumami i czymś czysto męskim. Bez otwierania oczu przeciągnęłam się z rozkoszą, przyciągając do piersi to, c...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie