ROZDZIAŁ 113

SELENE

Krew sączyła się z bandaża, łaskocząc moją stopę, gdy kapała na prześcieradło. Darius odłożył pęsetę z cichym brzękiem i zamknął oczy.

"Cholera..." wyszeptał tak cicho, że prawie tego nie usłyszałam.

Odwrócił głowę, ramiona uniosły się, gdy wciągał głęboki oddech, jakby walczył z czymś...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie