
Lalka Wampira
Shabs Shabs · W trakcie · 206.9k słów
Wstęp
"Zrelaksuj się, mała dziewico." Wycofał ręce, ale nie zanim przeciągnął palcami po mojej talii w przedłużającym się pieszczocie. "Tylko dotykam. W końcu... należysz do mnie, prawda?"
Życie Selene było całkiem zwyczajne. Zajęcia, nocne sesje nauki, bieganie po kawę—po prostu kolejna studentka próbująca przetrwać. Aż do nocy, kiedy została porwana.
Jedną chwilę wynosiła śmieci. Następną obudziła się w łańcuchach, otoczona przez obcych z oczami, które świeciły jak roztopione złoto i uśmiechami, które odsłaniały kły. Prawdziwe, niemożliwie ostre kły.
Wampiry.
Zaśmiałaby się, gdyby nie była przerażona. Gdyby smród krwi i strachu nie przylegał do ścian ciemnej, podziemnej komnaty, w której była przetrzymywana. Gdyby scena, na której stała, nie przypominała targu mięsa, jej ciało było produktem na sprzedaż.
Nie była sama. Inni ludzie byli paradowani przed milczącymi, potężnymi postaciami obserwującymi z aksamitnych foteli, licytującymi ich z leniwą rozrywką. Niektórzy byli przerażeni. Niektórzy pogodzili się z losem. Selene nie była żadnym z nich.
Była wściekła.
Potem on wyszedł na przód.
Wysoki, dominujący, niebezpieczny. Taki typ mężczyzny, którego obecność wysysa powietrze z pokoju. Jego nocne oczy osiadły na niej, a okrutny uśmieszek wykrzywił jego usta.
Skóra Selene się zjeżyła. Każdy instynkt krzyczał, żeby odwróciła wzrok, żeby skuliła się pod jego spojrzeniem. Ale nie zrobiła tego.
I on to zauważył.
"Milion," powiedział nieznajomy, jego głos gładki, ostateczny. "W gotówce."
Cisza. Brak kontrofert. Brak wyzwań.
Powinna była odczuć ulgę, że aukcja się skończyła. Zamiast tego, jej żołądek zamarzł, gdy zrozumiała prawdę.
Nie została kupiona.
Została zagarnięta.
Rozdział 1
SELENE
Wyszłam z akademika, zostawiając za sobą ciepło i śmiech, i zanurzyłam się w chłodnym uścisku wieczornego powietrza. Migoczące światła kampusu wydawały się odległe, ich delikatna poświata ledwo przebijała się przez nadciągającą ciemność. Co miało być prostym, codziennym zadaniem – wyniesieniem śmieci – wydawało się dziwnie uziemiające po emocjonalnym rollercoasterze, przez który właśnie przeszłam.
Tak... Właśnie dowiedziałam się, że mój chłopak całował się z moim kuzynem.
A, żeby było jasne – mój kuzyn to chłopak. Więc tak... niech to do ciebie dotrze.
Śmietnik, schowany za budynkiem, śmierdział gnijącym jedzeniem i był przepełniony odpadkami.
Gdy szłam w jego stronę, niepokojące uczucie pełzło po moim kręgosłupie. Noc nagle stała się nienaturalnie cicha, przerażająca cisza sprawiała, że wszystko wydawało się nie na miejscu. Czarny van stał zbyt blisko śmietnika, jego okna były ciemne i nieprzyjazne w słabym świetle. Dreszcz przeszedł mi po plecach, a kojące dźwięki akademika i jego ciepła atmosfera wydawały się teraz oddalone o mile.
Przyspieszyłam kroku, pragnąc wrócić do bezpiecznego pokoju. Ale gdy tylko odwróciłam się, by spojrzeć w stronę akademika, usłyszałam to – głos, zbyt blisko, by czuć się komfortowo, przecinający ciszę jak nóż.
„Miał rację. Jesteś piękna,” głos szydził.
Obróciłam się, serce bijące jak szalone, tylko po to, by zobaczyć ciemną, masywną sylwetkę mężczyzny. Zanim zdążyłam zareagować, silna ręka zacisnęła się na moich ustach, a ostry zapach szmaty wdarł się do moich nozdrzy. Panika ogarnęła mnie, kopnęłam i szarpałam się, walcząc o powietrze i wolność. Ale opary wypełniały moje płuca, a z każdym desperackim oddechem moje kończyny stawały się cięższe i wolniejsze. Wizja się zamazywała, a moje ciało w końcu zwiotczało, gdy wszystko wokół mnie zniknęło w czerni.
........
Gdy powoli odzyskiwałam przytomność, słabe światło pokoju zamazywało się na krawędziach mojego widzenia. Głowa pulsowała, ostry ból nasilał się z każdym oddechem. Instynktownie sięgnęłam, by dotknąć czoła, ale ręce były mocno związane za plecami, a ja zamarłam, gdy poczułam, jak więzy wpijają się w skórę. Gruby materiał był wepchnięty do moich ust, tłumiąc każdy dźwięk, który próbowałam wydać.
Leżałam na zimnej, nieprzyjaznej podłodze, chłód przenikał do mojej skóry.
Skręcałam nadgarstkami, desperacko próbując się uwolnić, ale liny były tak ciasne, że cięły mnie przy każdym ruchu, zostawiając gniewne czerwone ślady. Panika ogarnęła mnie, gdy szarpałam się przeciwko łóżku, moje spodnie dresowe przylegały do skóry, gdy walczyłam, by przerzucić nogi przez krawędź.
Pokój był przerażająco cichy, z wyjątkiem odległych dźwięków stłumionych krzyków, odbijających się echem jak szepty w ciemności. Ktoś inny – może więcej niż jedna osoba – był tu również, uwięziony jak ja.
Drzwi skrzypnęły, a moje serce zamarło. Wysoka postać weszła do środka, jego masywna sylwetka była od stóp do głów spowita w czerń.
Jego obecność była dusząca, wypełniając pokój aurą grozy. Chciałam krzyczeć, ale materiał w moich ustach to uniemożliwiał. Mężczyzna zbliżał się do mnie z rozmyślnymi krokami, jego zęby były żółte i zniszczone, a groteskowy uśmiech rozciągał się na jego twarzy, gdy mnie oglądał.
„Pachniesz... tak cholernie dobrze,” wymamrotał, jego głos był niski i gruby od głodu. Jego oczy błądziły po mnie, ciemne i drapieżne.
„Mały kęs nie zaszkodzi...” Jego słowa przeszyły mnie dreszczem, fala strachu zalała moje żyły.
Oczy mężczyzny błyszczały z wypaczoną żądzą, gdy zbliżał się, zapach zgnilizny przylegał do niego. Bez ostrzeżenia chwycił garść moich włosów, szarpiąc moją głowę do tyłu boleśnie. Głos ugrzązł mi w gardle, gdy zmusił mnie do oparcia się o zimną, nieprzyjazną ścianę. Jego uchwyt był nieustępliwy, szorstkość jego palców ciągnęła za moją skórę.
Nie tracił czasu, jego ręce błądziły po moim ciele z niepokojącą łatwością, podnosząc moją sukienkę z lekceważeniem dla delikatnej tkaniny czy mojej kruchej godności. Jego dotyk był szorstki i zaborczy, jego palce muskały miękką, wrażliwą skórę moich wewnętrznych ud z niecierpliwą gwałtownością. Gdy jego ręce penetrowały mnie, jego palce zagłębiały się głębiej, śledząc krzywizny moich nóg z intymnością, która sprawiała, że moja skóra cierpła.
Jego dotyk stawał się coraz bardziej natarczywy, coraz bardziej siłowy. Próbowałam wyrwać się z jego inwazyjnego uchwytu, ale jego chwyt na moich włosach zaciskał się, trzymając mnie na miejscu jak w imadle. Ból przeszywał moją skórę, gdy ciągnął moją głowę do tyłu, odsłaniając moją szyję jego żarłocznemu spojrzeniu.
Jego oddech był gorący na mojej szyi, gdy mamrotał, „Kilka kropel...” Jego usta wykrzywiały się w groteskowy uśmiech, gdy jego ręka wędrowała dalej, szorstko głaszcząc krzywiznę mojej talii.
Ale gdy tylko jego palce dotknęły paska moich spodni, głos przeciął duszącą napięcie.
„Wystarczy, Salvatore.”
Mężczyzna, Salvatore, zatrzymał się, wydając niski pomruk, gdy odwrócił się w stronę głosu.
Nowo przybyły był kolejną postacią, wysoką, ale bardziej opanowaną, jego ciemne oczy zwęziły się z ostrzeżeniem.
„Nie chcesz tego robić,” powiedział mężczyzna, jego ton był rozkazujący. „Frankie na to nie pozwoli.”
Salvatore wykrzywił usta w pogardliwym uśmiechu, a jego uchwyt na moich włosach się zacieśnił.
„Kilka kropel nie zaszkodzi,” mruknął ponownie, ignorując ostrzeżenie. Jego palce kontynuowały swoją wędrówkę w górę, zdeterminowane, by zignorować wiszącą w powietrzu groźbę.
Spojrzenie drugiego mężczyzny błysnęło niebezpiecznym ostrzem. „Przestań,” ostrzegł ponownie, tym razem jego ton był ostrzejszy, ale Salvatore tylko zaśmiał się, przyciągając mnie bliżej z siłą, która sprawiła, że moje serce zaczęło bić szybciej.
Drzwi otworzyły się z hukiem, uderzając o ścianę z taką siłą, że pokój się zatrząsł. Wszedł wysoki, szerokoramienny mężczyzna w drogim garniturze, jego zimne spojrzenie utkwiło we mnie. Nigdy wcześniej go nie widziałam, ale ciężar jego obecności wywołał we mnie nową falę przerażenia.
Zanim zdążyłam zareagować, mężczyzna, który był na mnie, został wyrwany jak szmaciana lalka. Przeleciał przez pokój, uderzając o ścianę z obrzydliwym hukiem. Z jego ust wydobył się bolesny jęk, ale mężczyzna w garniturze nawet nie drgnął. Po prostu wyprostował mankiety i ponownie skierował swoją uwagę na mnie.
Jego głos był gładki i kontrolowany, ale przesiąknięty groźbą.
„Weźcie go i zajmijcie się nim. Znał zasady. Teraz zapłaci za ich złamanie.”
Dwóch mężczyzn podeszło, wyciągając jęczącego brutala z pokoju. Nawet nie próbował się bronić. Cokolwiek go czekało, wiedział, że to było gorsze niż cokolwiek, co planował dla mnie.
Mężczyzna w garniturze westchnął ostro, zanim w końcu zaoferował powolny, zadowolony uśmiech.
„Więc, jesteś przytomna. Dobrze.” Pogładził swój starannie przycięty zarost, jego oczy przeszywały mnie jakbym była tylko towarem. Przez kręgosłup przeszedł mi dreszcz obrzydzenia.
„Jestem Frankie,” kontynuował, przechylając głowę, jakby oceniał moją wartość.
„Przyniesiesz fortunę... szczególnie, że jesteś taka młoda.” Usta Frankie'ego wykrzywiły się w powolny, drapieżny uśmiech. „Ale to, co czyni cię wyjątkową—co sprawia, że moi klienci są żądni—jest mała plotka, którą słyszałem.” Pochylił się, jego głos był chorym szeptem na mojej skórze. „Że jesteś nietknięta.”
Klienci? Żołądek mi się skręcił.
Frankie podszedł bliżej, sięgając, by przesunąć pasmo moich blond włosów między palcami. Podniósł je do nosa i wciągnął głęboko, jego oczy zamknęły się na chwilę. Ogarnęło mnie obrzydzenie i szarpnęłam głową w tył, wyrywając włosy z jego uścisku.
Zaśmiał się. „Taka wojowniczka. Podoba mi się to. I jakie masz ładne imię… Selene.” Wymówił moje imię, jakby go to bawiło.
„Nie martw się. Twój nowy pan szybko nauczy cię dyscypliny.”
Przykucnął obok mnie, jego długie, kościste palce przesuwały się po moim udzie, sprawiając, że moja skóra zaczęła się jeżyć.
„Oto jak to będzie wyglądać,” mruknął, jego głos był niemal delikatny, co tylko pogarszało sytuację.
„Moi asystenci przyjdą i przygotują cię na dzisiejszą aukcję. Zrobisz dokładnie to, co ci każą.”
Prychnęłam, zwężając oczy mimo strachu, który ściskał mój żołądek.
„Przymusowa przemiana na moje ludzkie targi. Powiem ci coś—możesz wziąć tę elegancką sukienkę, którą wybrałeś, zwinąć ją ładnie i ciasno, i wsadzić sobie prosto w dupę.”
Jego ręka wystrzeliła, chwytając moje włosy, gdy przyciągnął moją twarz blisko swojej. Słodkawy zapach jego oddechu—jak zgniłe owoce zmieszane z cukrem—sprawił, że mój żołądek się skręcił. Jego ostry nos i spiczasta broda nadawały mu wygląd tchórza, co tylko pogłębiało moje obrzydzenie.
„Uważaj na język! Są sposoby, by cię cierpieć, nie zostawiając ani jednego śladu,” wyszeptał, zaciskając uścisk.
„Więc na twoim miejscu zachowałbym się grzecznie. Rozumiesz?”
Każdy instynkt krzyczał, by walczyć, drapać, splunąć mu w twarz. Ale zmusiłam się, by skinąć głową.
Frankie uśmiechnął się, wyraźnie zadowolony z mojej reakcji.
„Harry, przyślij Maggie. Niech się upewni, że ją przygotuje.”
Z tym wyszedł, pozostawiając w pokoju stęchły zapach swojej obecności. Wypuściłam drżący oddech, przyciskając rękę do klatki piersiowej, gdy moje tętno biło pod palcami.
Jak, do cholery, mam się stąd wydostać?
Ostatnie Rozdziały
#126 ROZDZIAŁ 126
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2026#125 ROZDZIAŁ 125
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2026#124 ROZDZIAŁ 124
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2026#123 ROZDZIAŁ 123
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2026#122 ROZDZIAŁ 122
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2026#121 ROZDZIAŁ 121
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2026#120 ROZDZIAŁ 120
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2026#119 ROZDZIAŁ 119
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2026#118 ROZDZIAŁ 118
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2026#117 ROZDZIAŁ 117
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2026
Może Ci się spodobać 😍
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Nagroda Złego Chłopaka
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Związana z Panem Blackiem
Oboje się zakochali, ale czy ta miłość przetrwa na zawsze?
Śledź piękną historię Adama Blacka i Tii Nelson.
Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia
Jej rodzice byli jedną z najsilniejszych par beta (drugich po alfie) swoich czasów na całym kontynencie. Ale nawet mając beta krew płynącą w jej żyłach, Aadhya wiedziała, że różni się od wszystkich wilkołaków, które spotkała w swoim życiu. Nie miała wyostrzonych zmysłów wilkołaków, nie przekształciła się nawet w swojego wilka, gdy osiągnęła odpowiedni wiek, co automatycznie uczyniło ją "dziwakiem stada".
Pomimo bycia traktowaną jak wyrzutek, prześladowaną przez inne wilcze dzieci i budzenia się każdego dnia z tym przerażającym śmiechem i koszmarem, który zawsze wydawał się zbyt realny, by być tylko koszmarem, nigdy nie pozwoliła sobie poczuć się słabą. Zmuszała się do granic możliwości i trenowała tak samo, jak każdy wilk w ich stadzie.
To był dzień jej dwudziestych urodzin, kiedy nagle poczuła "mrowienie partnera" od dotyku swojego głównego prześladowcy, przyszłego alfy ich stada, Ethana Smitha. Wiedziała, że od momentu, kiedy poczuła to pierwsze mrowienie, nic już nie będzie normalne, ale nie wiedziała, że w jej życiu od samego początku nie było nic normalnego.
Czy Ethan zaakceptuje dar więzi partnera i zostawi swoją dziewczynę z wysoką rangą dla człowieka? Czy Aadhya będzie w stanie przetrwać wszystko, co wkrótce nadejdzie?
Dołącz do Aadhyi w podróży jej życia, pełnej tajemnic, akcji, romansu i wielu zwrotów akcji...
Przeczytaj "Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia", aby doświadczyć rollercoastera emocji i zobaczyć, jak rozwija się życie zwykłej ludzkiej dziewczyny Aadhyi w świecie wilkołaków.
Już kochana i doceniana przez tysiące czytelników na różnych platformach ebooków na całym świecie. Pierwsze podpisane dzieło autorki Mudity Upreti.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.












