ROZDZIAŁ 57

SELENE

„Selene, wróć do swojego pokoju,” powiedział Darius spokojnym, beznamiętnym tonem.

Odprawiona.

Jak dziecko, które nie poszło spać na czas.

Albo szczeniak, który nasikał na dywan.

Mrugnęłam do niego.

„Och, co to,” powiedziałam, głosem ociekającym udawanym rozczarowaniem,

„i przegapić ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie