Opady śniegu

Poranek zaczął się od zimnego, szarego nieba i bębnienia deszczu. Do południa powietrze stało się przenikliwe, a ziemię pokryła warstwa śniegu. Siedziałam na balkonie, popijając kawę, owinięta w warstwy ciepłych ubrań. Ostatnie dwa tygodnie minęły jak z bicza strzelił, ciepłe brązy jesieni ustąpiły ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie