Bez odpowiedzi

Spałam niespokojnie, przewracając się z boku na bok między bliźniakami. Za każdym razem, gdy się budziłam, Skye lub Kairn byli obok, by mnie uspokoić. Tuż po świcie leżałam obudzona, wpatrując się w żyrandol nad łóżkiem.

„Śpij, kochanie,” mruknął Kairn, ledwo przytomny, delikatnie przesuwając palca...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie