Odmowa

Dysząc ciężko, wciąż opierałam się o stół, gdy Kairn wrócił do jadalni. "Nie całkiem taki bałagan, jakiego się spodziewałem," zażartował, unosząc brew w naszym kierunku. "Spodziewałem się potłuczonych naczyń i krzyków..."

"O, krzyki były," odparł Skye z zadowolonym uśmiechem. Zabawnie uderzyłam go ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie