13

DRAVEN

ŁUP.

Z jękiem przywaliłem pięścią w worek, zaciśnięte zęby aż trzeszczały.

ŁUP.

Uderzyłem znowu, tym razem mocniej.

Kostki już mnie paliły bólem. Skóra pod owijkami była zdarta na żywo, ale miałem to gdzieś. Witałem ten ból jak starego znajomego. To było jedyne, co trzymało mnie przy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie