17

DRAVEN

Ale zmusiłem swój umysł, żeby się zatrzymał. Zmusiłem się, żeby po prostu trzymać ją mocno.

Uniosłem swoją wielką dłoń. Wciąż była mocno splamiona ciemną, zaschniętą krwią Linna. Powoli, delikatnie pogładziłem jej miękkie, rude włosy.

— Draven — wyszeptała cichutko, a jej głos zadrżał ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie