Rozdział 282 Winny

Wśród żartobliwych docinków tłumu policzki Lili spłonęły różem.

Szturchnęła Lucasa w ramię, udając naburmuszoną, i rzuciła:

— Zawsze wiesz, jak rozbawić ludzi. Aż trudno wyczuć, czy mówisz serio, czy po prostu robisz z siebie klauna, żeby wszystkich zabawić!

Wszyscy dookoła wybuchnęli śmiechem n...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie