
Małżeńskie Zawirowania: Odstąp, Pierwsza Miłości!
Lila Moonstone · Zakończone · 443.2k słów
Wstęp
Prestiżowa rodzina nie mogła sobie pozwolić na taki skandal, nawet jeśli nie byli spokrewnieni krwią, rodzina nie mogła znieść tego wstydu.
"To tylko moja siostra, nie doszukuj się niczego!" W obliczu moich pytań, zawsze zostawiał mnie bez słów.
Nie mogłam dłużej w to brnąć. Musiałam przejąć inicjatywę.
Po serii zmian, stopniowo zaczęłam rozumieć prawdziwe oblicze miłości, uczucia i przyjaźni, i w końcu postanowiłam wskrzesić rodzinny biznes pozostawiony przez moich rodziców.
Rozdział 1
W pokoju panowała martwa cisza, jedynym dźwiękiem było zamykające się drzwi. Wiedział, że wszyscy już wyszli. Pobiegł do jej pokoju i zamknął drzwi za sobą. "Nie, boję się."
"Nie martw się, jestem tutaj."
Zadzwonił telefon, a lodowaty głos Edwarda Howarda przeszedł przez słuchawkę, "Anne jest w szpitalu. Przynieś mi czyste ubrania; tutaj ich nie mają."
Byłam oszołomiona i szybko zapytałam, "Co się stało? Czy wszystko z nią w porządku?" Ale połączenie zostało przerwane.
Cztery lata małżeństwa z Edwardem przyzwyczaiły mnie do jego zimnego usposobienia. Kiedy dotarłam do szpitala, nie znałam numeru pokoju, a żadne z nich nie odbierało telefonów. Musiałam zapytać pielęgniarkę, tylko po to, by dowiedzieć się, że nie ma nikogo o imieniu Anne. Z niepokojem krążyłam po korytarzach, aż dostrzegłam znajomą sylwetkę w tłumie. To był Edward.
Zawołałam i pobiegłam w jego stronę, "Jak się ma Anne? Dlaczego nie odbierałeś telefonu?" Edward, jak zawsze obojętny, stał tam bez wyrazu i powiedział chłodno, "Po prostu daj mi ubrania i wracaj do domu."
Cała ta droga, tylko po to, by być kurierem? Oczywiście, że służący mógł to załatwić.
Zapytałam, "Na co choruje Anne? Naprawdę się martwię."
"To nic poważnego, nie martw się."
Czy ukrywał prawdę, żeby mnie nie martwić? Później zrozumiałam, że nadinterpretowałam sytuację.
Usta Edwarda lekko się wykrzywiły w ledwo zauważalnym uśmiechu, potem bez słowa zabrał rzeczy z moich rąk i odszedł, nie oglądając się za siebie.
Stałam tam, pogrążona w myślach. Czy Anne mogła mieć chorobę śmiertelną? Wróciłam do stanowiska pielęgniarek, żeby zapytać ponownie. Po wielu wysiłkach w końcu dowiedziałam się, że miała "szczelinę odbytu", a lekarz dodał, "Podejrzewa się, że jest to spowodowane aktywnością seksualną." Na te słowa zakręciło mi się w głowie i prawie zemdlałam.
Anne nie miała chłopaka, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Ale jej uraz... i fakt, że mój mąż przywiózł ją do szpitala pod fałszywym imieniem... Co ukrywali?
Podziękowałam pielęgniarce i wyszłam w oszołomieniu. Pielęgniarki szeptały za moimi plecami, "Ludzie dzisiaj są zbyt dzicy. Kiedy coś się dzieje, proszą nas o posprzątanie ich bałaganu."
Wędrowałam po korytarzach szpitala, chcąc wrócić do domu, ale jednocześnie nie chcąc. Chciałam iść do sali szpitalnej, ale bałam się prawdy.
W końcu postanowiłam to sprawdzić. Szłam powoli, myśląc po drodze. Anne York nie miała żadnych więzów krwi z rodziną Howardów. Jej matka, Clara York, była macochą Edwarda. Clara przyprowadziła Anne ze sobą, kiedy wyszła za mąż za jego ojca. Wtedy Anne miała pięć lat, a Edward trzynaście. Wychowywali się razem.
Po ślubie z Edwardem, Anne nagle powiedziała, że nie chce mieszkać z rodzicami w starym domu i nalegała, żeby zamieszkać z nami. Tak więc w naszym małżeńskim domu zawsze były trzy osoby. To było naprawdę dziwne.
Zastanawiałam się, jak mogłam się na to zgodzić. Przez te lata często widziałam, jak Anne przylegała do szyi Edwarda, zachowując się rozpieszczona. Naiwnie myślałam, że są po prostu bliskimi rodzeństwem, ale teraz... co działo się, kiedy nikt nie patrzył?
Nie śmiałam myśleć dalej i zatoczyłam się pod drzwi sali szpitalnej. Przez szybę zobaczyłam Anne leżącą w łóżku, jej twarz była blada i zapłakana. Trzymała Edwarda za rękę, mówiąc coś żałośnie. Edward siedział przy łóżku, lekko pochylony do przodu, jakby ją pocieszał. Ale z jego plecami zwróconymi do drzwi, nie mogłam zobaczyć jego wyrazu twarzy ani usłyszeć jego głosu, ale czułam jego troskę.
Chwyciłam klamkę drzwi, ale jej nie przekręciłam, w końcu puszczając.
Co mogłabym zrobić, gdybym teraz wtargnęła? Wywołać scenę? Nie, to byłoby zbyt nierozsądne.
W rodzinach takich jak nasza, zwłaszcza tych zjednoczonych dla interesów ekonomicznych, utrzymanie pozorów było kluczowe. Mogłam stracić miłość, ale nie mogłam stracić godności.
Przed ślubem moi przyjaciele ostrzegali mnie raz po raz, że w zaaranżowanych małżeństwach nie ma miłości. Ale byłam wtedy naiwna, myśląc, że Edward naprawdę mnie kocha.
Potem zmarł mój tata, a mama miała trudności z utrzymaniem rodzinnego biznesu. Chciałam pomóc, ale nie miałam smykałki do interesów.
Firma potrzebowała pomocy Edwarda. Gdybym zrobiła scenę na podstawie samych podejrzeń, nasze już i tak chwiejne małżeństwo mogłoby tego nie przetrwać. Mój racjonalny umysł mówił mi, żeby wrócić do domu. Kiedy nikogo tam nie było, miałam szansę znaleźć jakieś wskazówki.
Postanowiłam przeszukać pokój Anny. Dziewczyny mają mnóstwo sekretów, a w jej pokoju musiały być jakieś wskazówki.
Ale się myliłam. Jej pokój był zaskakująco pusty – żadnych książek, żadnych pamiętników, żadnego ukrytego dziennika.
Jedyną rzeczą na toaletce było zdjęcie, stare, żółknące zdjęcie, które wyróżniało się na tle luksusowego wystroju pokoju. Nie wyglądało na to, że pasuje do tego miejsca.
Ale to dziwne zdjęcie było skarbem Anny.
Na zdjęciu młoda Anna opierała się o wysokiego Edwarda. Zdjęcie zostało zrobione w pierwszy dzień Anny w rodzinie Howardów. Edward, już młody mężczyzna, wyglądał przystojnie, ale ponuro, wyraźnie niechętny do zrobienia zdjęcia, ale nadal współpracujący z Anną.
To więc stało się ulubionym zdjęciem Anny.
Przeszukałam pokój kilka razy, ale nic nie znalazłam. To nie wyglądało na pokój uczennicy, ale dla Anny to było normalne. Była bez ambicji, często opuszczała zajęcia na studiach, a jej największym hobby prawdopodobnie było wydawanie pieniędzy.
Kiedy Anna kończyła pieniądze, przytulała się do ramienia Edwarda i udawała rozpieszczoną, żeby dostać więcej.
Gdyby ktoś inny tak robił, to mogłoby być irytujące, ale nie Anna. Była urocza, ważyła 45 kilogramów i miała 150 cm wzrostu, malutka jak mały ziemniak, a jej uśmiech przypominał lalkę z anime.
Nawet ja nie mogłam się powstrzymać, żeby nie dać jej dodatkowych 20 tysięcy złotych na kieszonkowe.
Ale teraz tego żałowałam.
Nie chcąc się poddać, poszłam do gabinetu Edwarda i nawet przeszukałam sejf, ale nic nie znalazłam.
O trzeciej nad ranem byłam online, szukając "jak znaleźć dowody zdrady męża."
Wskazówki od internautów nie pasowały do mojej rodziny.
Po przewracaniu się w łóżku, w końcu napisałam do Edwarda, [Kochanie, wrócisz dziś wieczorem do domu?]
Dlaczego napisałam do Edwarda? Bo chciałam wykorzystać jego troskę o mnie jako dowód, że nie zdradza. W głębi duszy nie mogłam zaakceptować, że Edward miał romans, zwłaszcza nie z jego siostrą Anną.
Ale też wiedziałam, że Edward nie wróci do domu. Zostanie z Anną całą noc.
Ku mojemu zaskoczeniu, Edward odpowiedział natychmiast. Choć to było tylko zimne "tak", wystarczyło, żeby mnie uszczęśliwić.
Natychmiast przebrałam się w najseksowniejszą bieliznę i usiadłam na sofie w salonie, czekając, aż Edward mnie zobaczy, jak tylko wejdzie. Chciałam cieszyć się tą rzadką chwilą bycia sam na sam.
Ale mój plan znów się nie powiódł. Czas mijał, a Edward nie wracał do domu.
Edward mnie okłamał.
Ściskałam telefon, łzy spadały na ekran.
Półprzytomna, poczułam, że ktoś potrząsa moim ramieniem. Otworzyłam oczy, widząc przystojną twarz Edwarda.
Usiadłam na sofie, koc zsunął się, odsłaniając moje starannie wystrojone ciało. Delikatnie zapytałam, "Kochanie, jesteś głodny? Chcesz coś zjeść?"
Edward się zawahał, a potem szybko podniósł mnie i zaniósł do sypialni na górze.
Pocałowałam jabłko Adama Edwarda, mieszanka niewinności i uwodzenia, mówiąc, "Kochanie, chcę cię."
Ale Edward nie kochał się ze mną.
"Załóż coś, żebyś się nie przeziębiła." Edward położył mnie na łóżku. Z tym, wszedł do łazienki.
Moje serce pękło. Mógł być namiętny, troskliwy... z nią. Ale ze mną, swoją własną żoną, to było nie do zniesienia zadanie.
Namiętność szybko zgasła. Opierając się o zimną ścianę, powoli się uspokajałam. Mój mózg, już nie napędzany pożądaniem, zaczął myśleć jasno. Postanowiłam przetestować go jeszcze raz.
Ostatnie Rozdziały
#488 Rozdział 488 Niespodzianka
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#487 Rozdział 487 Zawsze Bądźcie Razem
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#486 Rozdział 486 Umyślny raz
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#485 Rozdział 485 Obsesja Fiony
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#484 Rozdział 484 Werdykt
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#483 Rozdział 483 Spowiedź
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#482 Rozdział 482 Sesja Sądowa
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#481 Rozdział 481 Orchidea w szklarni
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#480 Rozdział 480 Kluczowe łącze
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#479 Rozdział 479 Róża
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












