Małżeńskie Zawirowania: Odstąp, Pierwsza Miłości!

Małżeńskie Zawirowania: Odstąp, Pierwsza Miłości!

Lila Moonstone · Zakończone · 500.2k słów

949
Gorące
5.7k
Wyświetlenia
420
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

W mojej nieustannej pogoni w końcu poślubiłam Edwarda. Po czterech latach małżeństwa odkryłam jego romans z przyrodnią siostrą.
Prestiżowa rodzina nie mogła sobie pozwolić na taki skandal, nawet jeśli nie byli spokrewnieni krwią, rodzina nie mogła znieść tego wstydu.
"To tylko moja siostra, nie doszukuj się niczego!" W obliczu moich pytań, zawsze zostawiał mnie bez słów.
Nie mogłam dłużej w to brnąć. Musiałam przejąć inicjatywę.
Po serii zmian, stopniowo zaczęłam rozumieć prawdziwe oblicze miłości, uczucia i przyjaźni, i w końcu postanowiłam wskrzesić rodzinny biznes pozostawiony przez moich rodziców.

Rozdział 1

W pokoju panowała martwa cisza, jedyny dźwięk to klikanie zamykanego zamka. Wiedział, że wszyscy już wyszli. Rzucił się do jej pokoju i przekręcił klucz w drzwiach za sobą.

– Nie… boję się.

– Spokojnie, jestem tutaj.

Zadzwonił telefon, a lodowaty głos Edwarda Howarda rozległ się w słuchawce:

– Anna jest w szpitalu. Przywieź mi jakieś czyste ubrania, bo tu nic nie mają.

Oszołomiona tą wiadomością zapytałam:

– Co się stało? Wszystko z nią w porządku?

Ale połączenie zostało przerwane.

Cztery lata małżeństwa z Edwardem uodporniły mnie na jego chłód. Gdy dotarłam do szpitala, nie znałam numeru sali. Próbowałam dzwonić do Edwarda i do Anny, ale żadne z nich nie odbierało. Musiałam zapytać pielęgniarkę, czy jest na oddziale jakaś Anna. Okazało się, że nie ma żadnej pacjentki o imieniu Anna. Z coraz większym niepokojem krążyłam po korytarzach, aż w tłumie wypatrzyłam znajomą sylwetkę. To był Edward.

Zawołałam go i pobiegłam w jego stronę:

– Jak Anna? Dlaczego nie odbieraliście?

Edward, jak zawsze wyniosły, stał bez wyrazu twarzy i powiedział chłodno:

– Daj te rzeczy i jedź do domu.

Przyjechałam taki kawał, żeby robić za kuriera? Przecież służący też by sobie poradził.

Zapytałam:

– Na co Anna jest chora? Naprawdę się martwię.

– Nic poważnego, nie rób z tego dramatu.

Czyżby ukrywał prawdę, żeby mnie nie niepokoić? Od razu poczułam, że łapię się ostatniej nadziei.

Kącik jego ust ledwie dostrzegalnie drgnął, po czym wyrwał mi torbę z rąk, nie powiedział już ani słowa i odszedł, nawet się nie odwracając.

Stałam jak zaczarowana. Czy Anna była śmiertelnie chora? Wróciłam do dyżurki pielęgniarek, żeby dopytać. Po dłuższych kombinacjach udało mi się w końcu ustalić, że ma „szczelinę odbytu”, a lekarz dodał:

– Podejrzenie, że to na tle aktywności seksualnej.

Gdy to usłyszałam, zrobiło mi się ciemno przed oczami, a fala ostrego zawrotu głowy prawie ścięła mnie z nóg.

Anna nie miała chłopaka – przynajmniej o żadnym nie wiedziałam. Ale jej uraz… i to, że mój mąż przywiózł ją do szpitala, podając fałszywe nazwisko… Co oni ukrywali?

Podziękowałam pielęgniarce i wyszłam jak we śnie. Za plecami usłyszałam ich przytłumione szepty:

– Te dzisiejsze dzieciaki… zero wyobraźni. A potem przyłażą do nas, żebyśmy po nich sprzątały.

Błąkałam się po szpitalnych korytarzach. Chciałam wrócić do domu, ale coś mnie trzymało. Chciałam pójść do jej sali, a jednocześnie panicznie bałam się prawdy.

W końcu stwierdziłam, że muszę to sprawdzić. Szłam wolno, pogrążona w myślach. Anna York nie była spokrewniona z rodziną Howardów. Jej matka, Klara York, była macochą Edwarda. Klara przyprowadziła Annę, kiedy wychodziła za jego ojca. Wtedy Anna miała pięć lat, a Edward trzynaście. Wychowywali się razem.

Po moim ślubie z Edwardem Anna nagle oznajmiła, że nie chce mieszkać z rodzicami w starym domu i uparła się, że zamieszka z nami. I tak w naszym małżeńskim gnieździe od początku były trzy osoby. Co najmniej dziwne.

Do dziś nie wiem, jak dałam się na to namówić. Przez te lata wiele razy widziałam, jak Anna wiesza się Edwardowi na szyi, stroi fochy, przymila się jak rozkapryszone dziecko. Naiwnie brałam ich za bardzo zżyte rodzeństwo, ale teraz… co działo się, gdy nikt nie patrzył?

Bałam się dopuszczać do siebie dalsze myśli i chwiejnym krokiem dotarłam pod drzwi sali. Przez szybę zobaczyłam Annę leżącą w łóżku, bladą, z mokrymi od łez policzkami. Trzymała Edwarda za rękę i mówiła coś żałosnym, cichym głosem. Edward siedział przy łóżku, lekko pochylony, jakby ją pocieszał. Siedział tyłem do drzwi, więc nie widziałam jego twarzy ani nie słyszałam, co mówi, ale czułam jego troskę.

Ścisnęłam klamkę, ale nie nacisnęłam. W końcu puściłam.

Po co miałabym tam wpadać? Żeby zrobić awanturę? Nie, to byłoby zwykłe szaleństwo.

W takich rodzinach jak nasza, zwłaszcza gdy małżeństwo jest układem dla wspólnych interesów, pozory są świętością. Mogłam stracić miłość, ale godności stracić nie mogłam.

Zanim wzięliśmy ślub, przyjaciółki powtarzały mi jak mantrę, że w aranżowanych małżeństwach nie ma miłości. Ale ja byłam wtedy naiwna, święcie wierzyłam, że Edward naprawdę mnie kocha.

Potem tata umarł, a mama z trudem trzymała rodzinną firmę przy życiu. Chciałam pomóc, tylko że do interesów miałam dwie lewe ręce.

Firma potrzebowała wsparcia Edwarda. Gdybym zrobiła awanturę tylko na podstawie podejrzeń, nasze i tak już chwiejące się małżeństwo mogłoby tego nie wytrzymać. Rozsądek mówił, żeby wracać do domu. Skoro nikogo tam nie było, miałam okazję poszukać jakichś śladów.

Postanowiłam przejrzeć pokój Anne. Dziewczyny mają mnóstwo sekretów, więc coś w jej pokoju na pewno powinno było się znaleźć.

Ale się pomyliłam. Pokój był zaskakująco pusty, aż nienaturalnie. Żadnych książek, żadnych notatek, żadnego pamiętnika ukrytego po szufladach.

Na toaletce stało tylko zdjęcie, stare, pożółkłe, rażąco odstające od luksusowego wystroju pokoju. Sprawiało wrażenie, jakby w ogóle do tego miejsca nie pasowało.

A jednak właśnie to dziwne zdjęcie było skarbem Anne.

Na fotografii młodziutka Anne opierała się o wysokiego Edwarda. Zrobiono ją pierwszego dnia, kiedy Anne trafiła do rodziny Howardów. Edward był już wtedy młodym mężczyzną – przystojnym, ale ponurym, wyraźnie niezadowolonym z tego, że ktoś robi mu zdjęcie, a mimo to, dla Anne, łaskawie współpracował.

Tak to zdjęcie stało się ulubioną fotografią Anne.

Przeszukałam pokój kilka razy, ale nic nie znalazłam. To nie wyglądało na pokój studentki, lecz u Anne to było normalne. Była kompletnie bez ambicji, często zlewała zajęcia na uczelni, a jej największym hobby było chyba wydawanie pieniędzy.

Kiedy tylko Anne kończyły się pieniądze, natychmiast wpadała na Edwarda, uczepiała się jego ramienia i przymilała, żeby dostać więcej.

Gdyby robił to ktoś inny, byłoby to pewnie irytujące, ale nie ona. Była urocza – 140 funtów przy wzroście pięciu stóp, malutka, jak taka pyza, a jej uśmiech przypominał laleczkę z anime.

Nawet ja nie potrafiłam się powstrzymać i dorzucałam jej te dodatkowe dwadzieścia tysięcy kieszonkowego.

Teraz jednak gorzko tego żałowałam.

Nie chcąc się poddać, poszłam do gabinetu Edwarda, a nawet przejrzałam sejf, ale niczego nie znalazłam.

O trzeciej nad ranem siedziałam w sieci i wpisywałam w wyszukiwarkę: „jak znaleźć dowody zdrady męża”.

Rady internautów kompletnie nie pasowały do takiej rodziny jak nasza.

Przewracając się z boku na bok w łóżku, w końcu napisałam do Edwarda: [Kochanie, wracasz dziś do domu?]

Dlaczego napisałam do Edwarda? Bo chciałam wykorzystać troskę Edwarda o mnie jako dowód, że mnie nie zdradza. W głębi serca nie byłam w stanie przyjąć do wiadomości, że Edward mógłby mieć romans, a już na pewno nie z własną siostrą, z Anne.

Ale jednocześnie wiedziałam, że Edward nie wróci. Zostanie z Anne na całą noc.

Ku mojemu zdziwieniu odpisał od razu. To było tylko chłodne „tak”, ale dla mnie i tak wystarczyło, żeby mnie uszczęśliwić.

Natychmiast przebrałam się w najseksowniejszą bieliznę, jaką miałam, i usiadłam na kanapie w salonie, tak żeby Edward zobaczył mnie od razu po wejściu. Chciałam wykorzystać tę rzadką okazję, żeby być z nim sam na sam.

Plan jednak znowu spalił na panewce. Czas mijał, a Edward wciąż nie wracał.

Okłamał mnie.

Ścisnęłam telefon w dłoni tak mocno, że aż pobielały mi palce, a łzy kapały prosto na ekran.

Na wpół przytomna poczułam czyjeś ręce potrząsające moim ramieniem. Otworzyłam oczy i zobaczyłam nad sobą przystojną twarz Edwarda.

Podniosłam się z kanapy, a koc zsunął się ze mnie, odsłaniając moje starannie przygotowane ciało. Cicho, łagodnie zapytałam:

– Kochanie, jesteś głodny? Zrobić ci coś do jedzenia?

Edward zawahał się, a potem szybko wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni na górze.

Musnęłam wargami jego jabłko Adama, mieszając niewinność z kuszeniem.

– Kochanie, chcę ciebie – wyszeptałam.

Ale Edward nie kochał się ze mną.

– Ubierz się, bo się przeziębisz – powiedział tylko, kładąc mnie na łóżku. Po czym odwrócił się i wszedł do łazienki.

Moje serce rozpadło się na kawałki. Z nią potrafił być czuły, namiętny… cały w ogniu. A ja, jego żona, byłam dla niego tylko przykrym obowiązkiem, czymś, co trzeba „odhaczyć”.

Pożądanie szybko opadło. Oparłam się o zimną ścianę i powoli zaczęłam się uspokajać. Gdy głowa przestała mi buzować od emocji, zaczęłam myśleć jasno. Postanowiłam wystawić go na jeszcze jedną próbę.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.9k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

58k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

125.3k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.9k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

146.1k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

799.3k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.3k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.