Rozdział 409 Nieoczekiwane

Edward i ja słuchaliśmy śpiewu Skylar, próbując dopasować do niego kroki.

Na początku trochę się plątaliśmy, ale kiedy rytm Skylar zrobił się równy jak metronom, w końcu złapaliśmy flow.

Gdy Edward wysuwał lewą stopę, ja odbijałam to prawą — i na odwrót. Kroki zaczęły się sklejać, coraz bardzi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie