Rozdział 46 Rzeczy się zmieniają, ludzie się zmieniają

„Panie Howard, ja… ja naprawdę przepraszam.” Joshua chwycił swój mundur i czapkę, po czym skłonił się Edwardowi.

Myślałam, że Edward wybuchnie jak petarda w Sylwestra, ale ku mojemu zaskoczeniu po prostu pozwolił Joshui odejść bez słowa.

„Edward, Joshua nie chciał…” próbowałam tłumaczyć, ale wtedy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie