Rozdział 90: Utracone szanse i zaproszenia w świetle księżyca

Gapiłam się na kontakt Damiena przez długi czas.

Dlaczego nie zadzwonił?

Kazałam mu się trzymać z daleka. Powiedziałam to tak, jakby to był koniec. Z udawaną siłą. Zabrzmiało, jakbym naprawdę tego chciała.

Nie chciałam.

Tęskniłam za nim, i wkurzało mnie, że tęsknię.

Brakowało mi tego, jak miękł...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie