Mafijna Luna Alphy

Mafijna Luna Alphy

Vivi An · Zakończone · 327.4k słów

1.1k
Gorące
15.6k
Wyświetlenia
1.5k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Dwieście milionów dolarów – tyle kosztowała moja dusza.

Stałam na podium jak na targu bydła, z łańcuchami wrzynającymi się w nadgarstki, podczas gdy jacyś faceci w maskach licytowali mnie jak krowę na jarmarku. Byłam pewna, że to koniec mojego życia. A potem on się odezwał.
– Dwieście milionów.

Alfa Damian Wolfe. Król Miasta. Człowiek, który zabija, nawet nie mrugając.

Nie kupił mnie po to, żeby mnie uwolnić. Kupił mnie, żeby mnie zatrzymać.

– Teraz należysz do mnie, Selene – wyszeptał, wciągając mnie w swój świat krwi i jedwabiu. Zamknął mnie w pozłacanej klatce, ubrał w haute couture i kazał mi patrzeć, jak na wystawnych bankietach wykonuje wyroki na zdrajcach. Jest potworem. Ale, na Boga, jakże pięknym.

Próbowałam uciec. Próbowałam z nim walczyć. Ale za każdym razem, gdy go odpychałam, on tylko ciągnął mnie mocniej do siebie.

– Musisz mnie naznaczyć – błagałam pewnej nocy, rozpaczliwie pragnąc ochrony przed Radą. Stałam w jego sypialni naga, obnażona nie tylko z ubrań, ale i z resztek dumy, wystawiając mu szyję.

Odmówił.
– Nie naznaczę cię tylko dlatego, że potrzebujesz ratunku – warknął, a jego oczy płonęły mrocznym głodem. – Naznaczę cię dopiero wtedy, gdy będziesz na tyle silna, żeby unieść ciężar mojej duszy.

Ale zanim ten dzień mógł nadejść, zostałam porwana. Porwana sprzed jego nosa przez upiora zwanego Markiem.

Teraz znów siedzę w kajdanach, lecz tym razem to coś innego. Bo wiem, że Damian jedzie. I nie jedzie, żeby się targować. Jedzie, żeby spalić ten świat na popiół.


Selene straciła wszystko w jedną noc – swoją watahę, ojca, wolność. Zaciągnięta na podziemną aukcję, spodziewa się śmierci. Zamiast tego zostaje kupiona przez najniebezpieczniejszego Alfę we Włoszech, Damiana Wolfe’a. On nie chce niewolnicy; potrzebuje fałszywej Luny, żeby przypieczętować swoją władzę. Ale Selene nie jest typem, który potulnie składa kark. Zamknięta w jego twierdzy odkrywa, że bycie własnością Alfy może być bezpieczniejsze niż wolność… dopóki nie uświadomi sobie, że jedyną rzeczą groźniejszą od jego wrogów jest to, jak on na nią patrzy. Czy zdoła uciec z jego złotej klatki, czy zostanie Królową jego kryminalnego imperium?

Rozdział 1

Perspektywa Selene

Zwyczajna noc

Wiatr niósł zapach sosny i wilgotnej ziemi, gdy szłam przez wioskę stada Bloodmoon, moje buty cicho chrzęściły na ubitej ścieżce. Ognisko pośrodku placu żarzyło się ciepłym, złotym blaskiem, tańczącym na tle ciemnego nieba. Była to spokojna noc—jedna z ostatnich, jakie kiedykolwiek miałam przeżyć.

Jeszcze wtedy o tym nie wiedziałam.

– Selene! – Moja najlepsza przyjaciółka, Naia, podbiegła do mnie truchtem, jej długie blond włosy były związane w luźny warkocz. Posłała mi wymowny uśmieszek. – Znowu się zamartwiasz.

Westchnęłam, odgarniając niesforny kosmyk za ucho.

– Nie zamartwiam się. Po prostu… myślę.

Naia prychnęła.

– Co u ciebie zazwyczaj na jedno wychodzi.

Szturchnęłam ją łokciem, a ona wybuchnęła śmiechem, ale ciężar w mojej piersi ani drgnął.

Coś tej nocy było nie tak.

Świętowanie było zorganizowane dla mojego ojca—Alfy Matthiasa Moreau—i udanych negocjacji, które zakończył z sąsiednimi stadami. To miał być wieczór jedności, siły. A jednak, mimo że powietrze było pełne śmiechu, a wojownicy podawali sobie kufle piwa, nie potrafiłam pozbyć się niepokoju zwiniętego w moich wnętrznościach jak zimny wąż.

Spojrzałam na ojca, stojącego przy ognisku obok swojego Bety, Dariusa. Był silnym mężczyzną—szerokie barki, ciemne włosy przyprószone srebrem na skroniach, bystre piwne oczy, którym nic nie umykało.

Przyłapał mnie na gapieniu się i uniósł brew. Wszystko w porządku?

Skinęłam głową, ale nie wyglądał na przekonanego. Jego spojrzenie zatrzymało się na mnie jeszcze sekundę, zanim wrócił do rozmowy.

Chciałam do niego podejść. Zapytać, czy on też to czuje—tę cichą nieprawidłowość, to pełzające „coś jest nie tak”, które przesiąkało noc.

Ale nie poszłam.

I tego żałowałam najbardziej na świecie.

Pierwsze oznaki niebezpieczeństwa

Siedziałam na drewnianym ogrodzeniu przy placu treningowym, obserwując, jak Naia flirtuje z jednym z wojowników. Za moimi plecami stał dom mojego dzieciństwa—solidna, drewniana chata wciśnięta między wysokie świerki i sosny. Wioska stada była już prawie cicha, młodsze szczenięta dawno poszły spać, ale wciąż słyszałam stłumione odgłosy świętowania dochodzące od ogniska.

Chłodny podmuch wiatru sprawił, że zadrżałam.

A potem—

Niski warkot.

Dobiegł z ciemności za linią drzew.

Całe moje ciało się napięło. Moja wilczyca, niespokojna tuż pod skórą, wysłała ostrzegawczy dreszcz, jakby pazurem przejechała po wnętrzu mojej klatki piersiowej.

– Naia – zawołałam, zsuwając się z ogrodzenia.

Odwróciła się do mnie, wciąż uśmiechnięta, ale kiedy zobaczyła mój wyraz twarzy, jej uśmiech zgasł.

– Co jest?

Przebiegłam wzrokiem po ścianie lasu. Cisza. Bezruch.

Może mi się przewidziało.

– Nic – mruknęłam, zmuszając się do spokojnego oddechu. – Po prostu wydawało mi się, że…

Krzyk.

Nie mój. Nie z wioski.

Z lasu.

Świat jakby na moment stanął. A potem—

Chaos.

Pierwszy wilk wyskoczył z cienia, wbijając kły w gardło jednego z naszych wartowników, zanim ten zdążył choć drgnąć.

Za nim ruszyły kolejne.

Warkot. Szpony rozrywające ciało. Krew bryzgająca na ziemię jak ciemnoczerwony deszcz.

Naia chwyciła mnie za ramię.

– Selene—UCIEKAJ!

Ale ja stałam jak sparaliżowana.

Patrzyłam, jak nasi wojownicy rzucają się do ataku, lecz napastnicy byli szybsi, silniejsi. To nie były zwykłe wilki–wyrzutki. Ich oczy jarzyły się czerwienią.

Odwróciłam się, popychając Naię w stronę domków.

– Znajdź mojego ojca!

Zawahała się, strach przemknął jej po twarzy, ale potem ruszyła biegiem.

Odwróciłam się z powrotem akurat w chwili, gdy mój ojciec wkroczył na pole walki.

– Bronić watahy! – ryknął, przemieniając się w biegu. Jego ogromna wilcza postać była tylko smugą ciemnej sierści i błyskających kłów.

Pobiegłam w jego stronę, przemieniając się tylko częściowo – pazury wydłużyły mi się, kły się zaostrzyły – kiedy ciężar jak skała uderzył we mnie od tyłu.

Ból eksplodował w moich żebrach, gdy runęłam na ziemię. Pochylił się nade mną rogacz, warcząc, z pazurami uniesionymi do ciosu—

Wykopnęłam go, odrzucając w tył. Potem zamachnęłam się, rozszarpując jego klatkę piersiową.

Zatoczył się, krew trysnęła z głębokich ran. Ale zanim zdążyłam zadać kolejny cios—

Coś poruszyło się za jego plecami. Zbyt szybko, żebym zdążyła to zarejestrować.

Potem – ostrze przebiło mu szyję.

Zaszlochłam, gdy Beta mojego ojca, Darius, szarpnięciem wyszarpnął miecz, pozwalając ciału rogacza runąć na ziemię.

– Selene! – warknął. – Do Alfy. JUŻ!

Odwróciłam się, szukając ojca, ale—

Srebrna strzała przebiła mu bark.

Wrzasnęłam.

Upadł na jedno kolano, jego wilcza forma zaczęła migotać, gdy walczył z trucizną wplecioną w srebro.

Rzuciłam się w jego stronę.

– Ojcze!

Spojrzał na mnie – nie w bólu, nie w strachu.

Z wściekłością.

– UCIEKAJ! – rozkazał.

– NIE—

Druga strzała. Prosto w pierś.

Świat się rozpadł.

Rzuciłam się ku niemu, ale czyjeś ramiona zacisnęły się na mnie, szarpiąc mnie w tył.

Darius.

– Selene, musimy IŚĆ!

Szarpałam się. Darłam się. Mój ojciec osunął się na ziemię, krztusząc się własną krwią—

– Kocham cię – wychrypiał. – Biegnij.

Darius zarzucił mnie sobie na ramię i pobiegł.

A ja mogłam tylko patrzeć, jak mój ojciec – najsilniejszy mężczyzna, jakiego znałam – bierze ostatni oddech.

Nie przestałam krzyczeć.

Nie wtedy, gdy Darius zaniósł mnie głęboko w las.

Nie wtedy, gdy za nami rozlegały się odgłosy umierającej watahy.

I nie wtedy, gdy dogoniły nas te mroczne sylwetki.

Mignięcie ruchu – strzałka w szyi Dariusa. Zachwiał się, jego uścisk na mnie osłabł.

Potem – ból. Ostry jak ukłucie osy, prosto w bok.

Zachłysnęłam się powietrzem, kończyny zrobiły mi się jak z waty. Świat się przechylił.

Zobaczyłam, jak z cienia wyłaniają się postacie. Ich przywódca – wysoki, ciemnowłosy mężczyzna o okrutnych oczach.

Potem – ciemność.

Obudziłam się w kajdanach.

Nadgarstki paliły od srebrnych obręczy. Gardło miałam wyschnięte na wiór.

Byłam w klatce.

Słabo oświetlona kamienna komnata. Zapach wilków, potu i krwi.

Nie byłam sama.

Wzdłuż ścian stały inne klatki. W środku – wilki z mojej watahy. Naia. Darius. Wojownicy, Omegi.

Resztki Krwawego Księżyca.

Przełknęłam ślinę, walcząc z narastającymi mdłościami.

Przegraliśmy.

Rozległ się stukot kroków.

Ktoś nadchodził – nie jeden z mojej watahy, nie rogacz.

Mężczyzna w ciemnym garniturze. Licytator.

– Doskonale – mruknął, zerkając na mnie. – Obudziłaś się.

Kąciki jego ust uniosły się w szyderczym uśmiechu.

– Ty jesteś tu najcenniejsza.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zły Alfa

Zły Alfa

176.2k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

828.8k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

146.1k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.8k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

799.2k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

310k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.