Rozdział 142

Perspektywa Emily

Zimno. Wszystko było takie zimne.

Leżałam. Albo… unosiłam się? Nie umiałam powiedzieć.

Ciemność wszędzie. Gęsta. Ciężka. Przygniatała mi klatkę piersiową.

Czy ja nie żyję?

Myśl przemknęła przez głowę. Powoli. Daleko. Jakby należała do kogoś innego.

Pamiętałam… coś. Samochód. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie