Rozdział 269

Zoey uśmiechnęła się delikatnie: "W porządku."

Gra się rozpoczęła.

Yvonne zaczęła pierwsza, poruszając się zręcznie i wbijając trzy bile pod rząd.

Spojrzała na Zoey z triumfem.

Kiedy przyszła kolej Zoey, spokojnie przyjrzała się stołowi.

Pochyliła się, ustawiła kij i oddała strzał.

Jej ruchy b...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie