Miłość Bez Przymusu

Miłość Bez Przymusu

Olivia · W trakcie · 427.4k słów

718
Gorące
18.1k
Wyświetlenia
300
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Przez zrządzenie losu uratowałam człowieka, który był niesamowicie bogaty i wpływowy. Nie miałam pojęcia, że zakocha się we mnie bez pamięci, ścigając mnie nieustannie i obsypując mnie czułością...

Rozdział 1

Noc była przesiąknięta ulewą, wilgotność była tak gęsta, że niemalże dusiła.

Zoey King złożyła starannie swój mundur i wcisnęła go do plecaka, zerkając na zegar na ścianie.

11:47 PM. Jak zwykle, była ostatnia w kostnicy.

"Zoey, nadal tutaj tak późno?" Ochroniarz na służbie oświetlił ją latarką, przechodząc obok.

"Już wychodzę." Założyła maskę, jej palce dotknęły skalpela w ukrytej kieszeni, zimny dotyk sprawił, że poczuła się bezpiecznie.

Alejka za kostnicą była jej skrótem do domu.

Mimo że latarnia uliczna nie działała od pół miesiąca, było cicho.

Zoey trzymała czarny parasol, jej trampki delikatnie chlapały w kałużach.

Nagle zatrzymała się, odwracając głowę w określone miejsce.

Delikatny zapach krwi zmieszany z deszczem był ledwo wyczuwalny, ale nie do pomylenia.

Logika podpowiadała, że powinna zawrócić i wybrać inną drogę.

Ale Zoey lubiła ciszę i była przyzwyczajona do tej ścieżki.

Opuściła parasol, aby zakryć większość twarzy i ruszyła dalej.

Im bliżej była, tym silniejszy stawał się zapach krwi.

"Alexander Garcia, myślisz, że wyjdziesz stąd żywy tej nocy?" Chropowaty męski głos przebił się przez deszcz.

Błyskawica oświetliła scenę głęboko w alejce.

Siedmiu mężczyzn w czerni, uzbrojonych w ostre narzędzia, otoczyło mężczyznę opierającego się o ścianę.

Mimo że był pokryty krwią, stał wyprostowany, jak wyciągnięty miecz.

"Przepraszam, czy mogę przejść?" zapytała Zoey uprzejmie.

Jej nagły głos sprawił, że lider mężczyzn w czerni gwałtownie się odwrócił, mrużąc oczy na nią. "Chcesz go uratować?"

Zoey lekko uniosła krawędź parasola, ukazując swój mały podbródek i mocno zaciśnięte usta. "Tylko przechodzę."

Lider ruszył naprzód, jego głos był zimny. "Myślisz, że ci uwierzę?"

Zagonili Alexandra tutaj, by go skończyć, wiedząc, że nikt nie wybierze tej ścieżki.

Machnął ręką, a trzech mężczyzn natychmiast otoczyło Zoey.

Zoey zmarszczyła brwi, zaczynając się niecierpliwić.

"Słonko, zrobimy to szybko..." Jeden z bandziorów spojrzał na Zoey z lubieżnym uśmiechem na twarzy.

Gdy miał już zrobić krok w stronę Zoey, uderzyła pierwsza z prędkością błyskawicy, zatrzaskując parasol w ręku i uderzając bandziora rączką, nokautując go natychmiast!

"Mówiłam, tylko przechodzę." Jej głos był zimniejszy niż deszcz, z wyraźnym tonem irytacji.

Trzej mężczyźni otaczający ją byli zszokowani, instynktownie cofnęli się, tylko po to, by zostać skarceni przez swojego lidera.

"Czego się boicie? Dorwijcie ją! To tylko dziewczyna!"

Musieli to skończyć szybko, bez robienia zbyt dużego hałasu, i zdecydowanie bez pozwolenia, by Alexander uciekł z powrotem do willi Garcia.

W chaosie, Alexander spojrzał na Zoey.

Nie spodziewał się takiej wybuchowej siły z tak małego ciała.

Niezależnie od jej powodu bycia tutaj, pomagała mu, a on musiał wrócić do willi Garcia żywy.

To spojrzenie sprawiło, że Zoey zatrzymała się na pół sekundy.

Te oczy, widziała je wcześniej.

Kiedy miała dwanaście lat, sierociniec zapalił się, a ktoś wypchnął ją przez okno przez dym.

Jej ostatnim wspomnieniem były te oczy, jak najjaśniejsza gwiazda w nocy.

Wygląda na to, że jej intuicja była słuszna.

Początkowo planowała się odwrócić i odejść, pamiętając o niezidentyfikowanym ciele, które pomagała swojemu nauczycielowi miesiąc temu, wciąż leżącym w kostnicy.

Jej nauczyciel powiedział, że to było związane z gangami i powiedział jej, żeby trzymała się z dala od takich rzeczy w przyszłości.

Więc kiedy poczuła zapach krwi, chciała odejść, ale jakiś niewytłumaczalny instynkt sprawił, że zrobiła krok naprzód, a potem kolejny.

Aż stanęła przed Aleksandrem.

"Uważaj!" Aleksander nagle rzucił się, przyciągając ją z powrotem do rzeczywistości.

Gdy mężczyźni w czerni unieśli broń do ataku, pociągnęła Aleksandra za sobą, jej kontrataki stawały się coraz bardziej zaciekłe.

Skalpel przecinał ich nadgarstki, a kolba pistoletu, który zabrała, rozbijała ich nosy.

Aleksander, stojąc plecami do niej, używał swoich umiejętności bojowych, by obalić dwóch mężczyzn, ale jego wzrok stawał się coraz bardziej zamglony z powodu ran.

Mężczyźni w czerni atakowali coraz bardziej zaciekle, ich ruchy były śmiertelne, ale nie byli w stanie dorównać Zoey.

Nie mogli zrozumieć, jak ta pozornie delikatna dziewczyna mogła być tak groźna.

Czy mogła być ochroniarzem Aleksandra?

"Na co czekacie? Jeśli oni nie zginą, to my zginiemy!" ryknął przywódca mężczyzn w czerni.

Słysząc to, pozostali mężczyźni zawahali się na moment, a potem ruszyli wściekli.

Zoey poruszała się szybko, każdy cios jej skalpela był precyzyjny i bezwzględny.

W mniej niż minutę wszyscy mężczyźni w czerni leżeli na ziemi, jęcząc, niezdolni do wstania.

Strząsnęła deszcz z parasola, gotowa przejść nad półprzytomnym Aleksandrem i odejść.

Gdy przechodziła nad nim, jego zakrwawiona ręka nagle chwyciła mocno jej nogawkę.

"Puszczaj," powiedziała Zoey chłodno.

Aleksander nie puścił, jego głos był ochrypły. "...Weź mnie ze sobą."

Zoey spojrzała w dół, napotykając parę pięknych oczu, tak znajomych, że zacisnęła usta i zmarszczyła brwi.

Aleksander stracił przytomność całkowicie, zanim zdążyła odpowiedzieć.

Westchnęła w końcu i przykucnęła, aby przerzucić Aleksandra przez ramię, kierując się do swojej tajnej bazy.

W tej alejce nie było kamer; mogła go po prostu zostawić.

Ale te oczy były zbyt znajome, i instynktownie go podniosła.

Ciężko pracowała, aby uciec od swojej przeszłości i nie mogła sobie pozwolić na ponowne zaangażowanie się w sprawy policji.

Jej tajna baza znajdowała się w piwnicy, niedaleko budynku laboratorium.

To tam przeprowadzała sekcje specjalnych ciał.

Zoey zrzuciła Aleksandra na stół sekcyjny, ostre światło ujawniając ziejącą ranę na jego łopatce.

Jego przesiąknięte krwią ubrania przeszkadzały, więc już je rozerwała, kiedy go przyniosła.

Założyła gumowe rękawiczki i wybrała najdelikatniejszą igłę do szwów z tacy, najpierw podając znieczulenie.

Gdy zaczęła szyć, igła przebijająca jego ciało, oczy Aleksandra nagle się otworzyły, a jego ręka zacisnęła się na jej nadgarstku.

"Kto cię przysłał?" Jego głos był zimny, a w oczach miał mordercze zamiary.

Zoey była zaskoczona, że znieczulenie na niego nie zadziałało.

Próbowała się wyrwać, ale nie mogła, więc uderzyła go kolanem w brzuch.

Aleksander jęknął, ale jego uścisk nie osłabł; zamiast tego przyciągnął ją bliżej, ich twarze były o cale od siebie.

Uśmiechnął się z bólu, jego oddech ciężki. "Masz niezłe umiejętności. To nie twój pierwszy raz, prawda?"

Zoey zmrużyła oczy, jej druga ręka nagle przyłożyła skalpel do jego szyi.

"Puść, albo zamiast zszywać ranę, będę sekcjonować zwłoki."

Aleksander spojrzał jej w oczy ponad maską, w końcu ją puszczając, by mogła kontynuować zszywanie.

"Nienawidzisz zabijać, prawda? W zaułku miałaś okazję ich zabić, ale tylko ich ogłuszyłaś."

Zoey nie odpowiedziała, igła znów przebijała jego ciało.

Znieczulenie naprawdę na niego nie działało; żyły pulsowały mu na czole, gdy zaciskał zęby.

Dwadzieścia siedem szwów, zajęło to całe pół godziny.

Na końcu Aleksander był cały zlany potem, jakby wyciągnięto go z wody.

Próbował się podnieść, ale Zoey uderzyła go w tył szyi, znów go ogłuszając.

"Za dużo gadasz. To irytujące." Zoey wcisnęła go do worka jutowego, zarzuciła na ramię i wyrzuciła na ulicę.

Gdy Aleksander się obudził, znalazł się z powrotem w willi Garcii.

"Jak się tu dostałem?"

Ochroniarz odpowiedział nerwowo, "Panie Garcia, znaleźliśmy pana na Centralnej Ulicy, leżącego obok kosza na śmieci."

Tylko Bóg wiedział, jak bardzo byli zszokowani, znajdując Aleksandra przy koszu na śmieci.

Myśleli, że to żart wroga, ale po zbadaniu przez profesjonalnego lekarza odkryli, że rana była perfekcyjnie zszyta, bez innych problemów.

Byli więc jeszcze bardziej ciekawi, ale bali się pytać.

Aleksander masował bolącą szyję.

"Dowiedzcie się wszystkiego o dzisiejszej nocy. Chcę wiedzieć, kim byli ci ludzie."

"I ta kobieta, dowiedzcie się, kim jest i dlaczego była w tym zaułku."

Trzy dni później.

W prywatnej willi Aleksandra, Oliver Taylor wpadł z Danielem Wilsonem tuż za nim.

Oliver był podwładnym Aleksandra i bardzo martwił się o jego stan zdrowia. Przyprowadził Daniela, aby zbadał obrażenia Aleksandra.

Aleksander rozłożył się na skórzanej sofie w salonie, koszula rozpięta, odsłaniająca zabandażowaną klatkę piersiową. Wyglądał blado, ale w jego oczach wciąż tlił się intensywny, ostry blask.

"Słyszałem, że znaleźli cię obok śmietnika?" Daniel zażartował, trzymając w ustach niezapalonego papierosa. "Kto miał odwagę to zrobić?"

Aleksander posłał mu lodowate spojrzenie. "Zamknij się."

Daniel zaśmiał się, ale gdy odciągnął zakrwawiony bandaż, zamarł.

Jego oczy rozszerzyły się, a papieros wypadł mu z ust.

"Te szwy..." Jego głos się napiął. "Są perfekcyjne."

Jako lekarz w międzynarodowym szpitalu wojennym widział niezliczone rany, ale nigdy tak precyzyjnych szwów.

Każdy szew był precyzyjnie rozmieszczony co 0,03 cala, idealnie wtapiając się w skórę i nie pozostawiając blizn.

Daniel chwycił nagle ramię Aleksandra. "Kto to zrobił? Który szpital?"

Jego głos drżał z ekscytacji. "Na świecie jest mniej niż pięć osób z takimi umiejętnościami!"

Oczy Aleksandra błysnęły. "Wciąż to sprawdzam."

Daniel niechętnie zmienił bandaż, obniżając głos. "To jest dzieło medyka sił specjalnych. Żaden zwykły człowiek nie mógłby tego zrobić."

"Wiem." W oczach Aleksandra pojawił się niebezpieczny błysk.

Gdy znajdzie tę kobietę, odpowiednio jej "podziękuje".

Gdy tylko Daniel wyszedł, zadzwonił telefon z willi Garcii.

Oliver odebrał, jego twarz zbielała. "Panie Garcia, on..."

Aleksander wyrwał telefon, jego głos był spokojny. "Wszystko w porządku."

Po rozłączeniu rzucił telefon z powrotem Oliverowi.

"Kłamanie panu Finnowi Garcii w ten sposób..." Głos Olivera drżał.

Gdyby dziadek Alexandra, Finn, dowiedział się o ataku, całe Szmaragdowe Miasto byłoby w chaosie.

Alexander uśmiechnął się złośliwie. "Co znalazłeś?"

Oliver szybko wyciągnął jakieś informacje na ekranie.

Na wyświetlaczu pojawiło się zdjęcie delikatnie wyglądającej dziewczyny, oznaczone: [Zoey, stażystka w szkole medycznej, specjalizacja: sekcja zwierząt.]

"Więc," Alexander uśmiechnął się złośliwie, "uratował mnie weterynarz?"

Pot na czole Olivera błyszczał. "Jej akta są zaszyfrowane przez wojsko. To wszystko, co udało nam się znaleźć."

Wyciągnął nagranie z monitoringu. "A w dniu incydentu, tylko ona przechodziła przez tę alejkę."

Alexander wpatrywał się w ekran, przypominając sobie parę niecierpliwych, ale intensywnie skupionych oczu, które widział przed utratą przytomności.

Uśmiech zagrał na jego ustach. "Interesujące."

"Panie Garcia, ludzie tamtej nocy nie wyglądali na zwykłych zbirów, ale Zoey poradziła sobie z nimi sama i..."

Głos Olivera opadł. "I zszyła cię bez mrugnięcia okiem. Zoey nie jest zwykłą osobą. Czy naprawdę zamierzamy się z nią skontaktować?"

"Oczywiście." W oczach Alexandra pojawił się figlarny błysk. "W końcu jest moją wybawczynią."

Oliver zadrżał na widok niebezpiecznego światła w oczach Alexandra.

Alexander ledwo wrócił do kraju, gdy został zaatakowany. Miał szczęście, że został uratowany, tylko po to, by zostać znalezionym przez swoich ludzi obok śmietnika.

Każdy miałby uraz na całe życie z tego powodu.

"Pan Alexander Garcia, co do pana Finna Garcii..."

"Zamknij się." Głos Alexandra był spokojny. "Chcę zobaczyć Zoey."

Oliver był zaskoczony. "Teraz?"

"Tak, teraz." Alexander ruszył w stronę drzwi, jego czarny płaszcz ciągnął się za nim ostrym łukiem.

Oliver przypomniał sobie zimne, lodowate oczy Zoey z nagrania i nagle poczuł, że nie będzie łatwo się do niej zbliżyć.

Wielkie wejście Alexandra może spotkać się z zimnym przyjęciem.

Godzina lunchu, za szkołą medyczną.

Zoey gryzła kanapkę, szybko notując dane eksperymentalne w swoim notatniku.

Nagle kilka cieni zasłoniło światło.

"Zoey?" Lider kręcił metalową rurką. "Mój szef chce wyjaśnień."

Spojrzała powoli w górę, jej oczy były obojętne za grubymi okularami. "Kto jest twoim szefem?"

"Nie udawaj głupiej!" Rurka zamachnęła się w stronę jej głowy. "Motocyklista, którego uratowałaś dwa dni temu! On nie żyje!"

Rurka zatrzymała się pięć cali od jej głowy.

Oczywiście trafił na niewłaściwą osobę.

Lewą ręką Zoey chwyciła nadgarstek napastnika, a końcówka jej długopisu przycisnęła się do jego gardła.

Słońce odbijało się od długopisu; lekki nacisk zakończyłby jego życie.

Mężczyzna był całkowicie zszokowany. Nigdy by nie pomyślał, że Zoey, która wyglądała tak delikatnie i krucho, mogłaby uderzyć z tak bezwzględną precyzją, obezwładniając go w mgnieniu oka.

Czyż nie była to kobieta lekarzem? Jak mogła posiadać takie niezwykłe umiejętności?

"Po pierwsze," Zoey poprawiła okulary, "twój przyjaciel zmarł na zawał serca."

"Po drugie," końcówka długopisu przebiła skórę, "zrujnowałeś mi lunch."

Na ziemi leżała jej zgnieciona kanapka, kremowe nadzienie zmieszane z brudem, co tylko pogorszyło jej nastrój.

Im dłużej o tym myślała, tym bardziej się złościła, i naciskała mocniej.

Mężczyzna krzyknął, grożąc, "Jeśli mnie skrzywdzisz, moi kumple cię nie zostawią!"

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

345.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Narzeczona Wojennego Boga Alpha

Narzeczona Wojennego Boga Alpha

687.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley Above Story
W dniu, w którym Evelyn myślała, że Liam jej się oświadczy, on zaskoczył ją, klękając na jedno kolano—przed jej przyrodnią siostrą, Samanthą. Jakby ta zdrada nie była wystarczająca, Evelyn dowiedziała się okrutnej prawdy: jej rodzice już zdecydowali sprzedać przyszłość jednej córki niebezpiecznemu mężczyźnie: słynnemu Bogu Wojny Alfie Aleksandrowi, o którym krążyły plotki, że jest okaleczony i kaleki po niedawnym wypadku. A panną młodą nie mogła być ich ukochana córka Samantha. Jednak kiedy "brzydki i kaleki" Alfa ujawnił swoje prawdziwe oblicze—niewiarygodnie przystojnego miliardera bez śladu urazu—Samantha zmieniła zdanie. Była gotowa porzucić Liama i zająć miejsce Evelyn jako córka, która powinna poślubić Aleksandra.
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.2m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

325.9k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

299.4k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

850k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

405.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Od Zastępczyni do Królowej

Od Zastępczyni do Królowej

910.6k Wyświetlenia · Zakończone · Hannah Moore
Przez trzy lata Sable kochała Alpha Darrella z całego serca, wydając swoją pensję na utrzymanie ich gospodarstwa domowego, podczas gdy nazywano ją sierotą i złotą dziewczyną. Ale tuż przed tym, jak Darrell miał ją oznaczyć jako swoją Lunę, jego była dziewczyna wróciła, pisząc: "Nie mam na sobie bielizny. Moja samolot ląduje niedługo—odbierz mnie i natychmiast mnie przeleć."

Zrozpaczona, Sable odkryła, że Darrell uprawia seks ze swoją byłą w ich łóżku, jednocześnie potajemnie przelewając setki tysięcy na wsparcie tej kobiety.

Jeszcze gorsze było podsłuchanie, jak Darrell śmieje się do swoich przyjaciół: "Jest przydatna—posłuszna, nie sprawia problemów, zajmuje się domem, a ja mogę ją przelecieć, kiedy tylko potrzebuję ulgi. Jest właściwie żywą pokojówką z korzyściami." Robił obleśne gesty, które wywoływały śmiech jego przyjaciół.

W rozpaczy Sable odeszła, odzyskała swoją prawdziwą tożsamość i poślubiła swojego sąsiada z dzieciństwa—Lykańskiego Króla Caelana, starszego od niej o dziewięć lat i jej przeznaczonego partnera. Teraz Darrell desperacko próbuje ją odzyskać. Jak potoczy się jej zemsta?

Od zastępczyni do królowej—jej zemsta właśnie się zaczęła!
Związana z Panem Blackiem

Związana z Panem Blackiem

292.3k Wyświetlenia · Zakończone · saeedatak13
Tia nigdy nie chciała wyjść za mąż za Adama Blacka. Ale nie miała wyboru, a on z pewnością jej nie chciał, przynajmniej na początku. Zmuszony do małżeństwa przez życzenie swojej babci, Adam traktował ją chłodno, surowo i bez litości, podczas gdy Tia, delikatna i o miękkim sercu, znosiła to wszystko.

Oboje się zakochali, ale czy ta miłość przetrwa na zawsze?

Śledź piękną historię Adama Blacka i Tii Nelson.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.1m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

335.1k Wyświetlenia · W trakcie · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.