Rozdział 282

Caspian wyraźnie nie spodziewał się spotkać tutaj Zoey. Gorączkowo próbował nakłonić opiekuna, żeby go stąd wywiózł, ale jego ruchy były zbyt gwałtowne, i przypadkowo przewrócił pobliski wózek medyczny, tworząc głośny brzęk.

"Przepraszam, ja..." Caspian wyjąkał nieskładnie, a na jego bladej twarzy ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie