Rozdział 305

Ta wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba, a kolor momentalnie odpłynął z twarzy Cleo.

Jej umysł stał się pusty, mogła tylko mechanicznie powtarzać: "C-co masz na myśli? Nie rozumiem..."

Aleksander szyderczo się uśmiechnął, jego oczy nagle stały się ostre: "Co masz na myśli? Nie rozumiesz? Mówi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie