Rozdział 437

Tamsin jako pierwsza wyskoczyła z auta i, biegnąc radośnie, zawołała:

— Zoey, jesteś!

Za nią Daniel spokojnie pomógł Finnowi i Rhei wysiąść z samochodu.

— Dziadku, Babciu. — Zoey i Alexander podbiegli, żeby ich przywitać.

Finn wyglądał na pełnego energii i махnął ręką z uśmiechem:

— No, no, i ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie