Rozdział 67: Nowe życie w Seattle

Od kilku miesięcy jestem już w Seattle i zaczyna mi się tu robić jak w domu. Powoli wchodzę w nowe życie, choć po drodze musiałam przeskoczyć parę przeszkód.

Po długich poszukiwaniach i kilku rozczarowaniach znalazłam lepsze miejsce do mieszkania. Nadal jest dość skromnie, bez fajerwerków, ale okol...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie