Miłość, krzywe i złamane serce

Miłość, krzywe i złamane serce

Kika_Nava · W trakcie · 103.6k słów

814
Gorące
309.2k
Wyświetlenia
29.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Otwórz się dla mnie, kochanie...” błagał mnie, a ja byłam rozbita.

Jego ręka była między moimi nogami, a on znów zaczął mnie pieścić, każdą część, wewnątrz i na zewnątrz, jakby chciał poznać każdą cząstkę mnie. Myślę, że nigdy w życiu żaden mężczyzna nie dotykał mnie w ten sposób.

Ale Ethan był zdeterminowany, zaczął pocierać, naciskać, a ja nie mogłam się powstrzymać, krzycząc z rozkoszy, wyginając plecy i drżąc. Moje ręce były przyciśnięte do jego pleców, moje paznokcie wbijały się w jego skórę.

Wsadził jeden palec we mnie, na zewnątrz i do środka, pocierając kciukiem to miejsce, które doprowadzało mnie do szaleństwa. Nie przestawał, sprawiając, że moje wnętrze wspinało się coraz wyżej, aż byłam gotowa na szczytowanie.

„Ethan, mój Boże…” jęknęłam, nie mogąc mówić.

Byłam zbyt zajęta oddychaniem i jęczeniem, próbując się utrzymać. Krzyknęłam, napierając swoim rdzeniem na jego rękę, bo chciałam więcej i więcej.


Co byś zrobiła, gdyby mężczyzna, który zniszczył twoje życie, znów się pojawił?

Priscilla odkrywa, że ważnym nowym klientem w jej pracy jest jej dziecięca miłość i pierwszy zauroczenie... ale także mężczyzna, który nawiedzał jej nastoletnie lata.

Wyraźnie usłyszała, jak mówił… „Dlaczego chciałbyś wyjść z tą... dziewczyną? Chcesz być pośmiewiskiem? Chyba że lubisz dziewczyny... z nadwagą... jak małą świnkę,”... i wtedy zaczął się koszmar.

Ale teraz Ethan wraca i nie robi nic, tylko poluje na Priscillę.

Czy będzie w stanie zapomnieć, co zrobił? Czy uda jej się uciec przed Ethanem? Co nagle zainteresowało go nią po tylu latach?

Rozdział 1

Myślałam, że mój dzień będzie bardzo dobry, ale nie mogłam się przygotować na to, co miało się wydarzyć.

"Priscilla, kochanie..."

O nie, błagam nie.

"Hej…" mówię znudzona, nie zwracając uwagi na telefon, a tym bardziej nie spodziewałam się telefonu od mamy.

Jestem teraz bardzo zajęta. Ogłoszono wielką zmianę w biurze. Szef powiedział nam, że będziemy pracować z nowym klientem. I to wszystko, o czym mogę myśleć, wydaje się ważne.

Ludzie mówią, że zmiany są dobre, ja po prostu chcę jakiejś szansy, potrzebuję nadziei w moim życiu.

"Dzwonię tylko, żeby ci powiedzieć... że ślub Lily się zbliża. Fairfaxowie nie tylko zaprosili twoją siostrę, wszyscy jesteśmy zaproszeni, byłoby wspaniale! I o mój Boże... jest tyle do zrobienia!" mówi z oczywistym podziwem.

Zapomniałam... Fairfaxowie, ale jak ich zapomnieć? Sama wzmianka o tym nazwisku sprawia, że się wzdrygam.

"Tak, co do tego, nie wiem, czy powinniśmy..."

"Co? Co ty mówisz...?"

"To znaczy... nie jesteśmy ich rodziną... my..."

"Co za bzdury! To największe wydarzenie! Cała wyższa sfera tam będzie!" mówi.

"Mamo... my nie jesteśmy..."

"Pójdziesz z siostrą i ze mną na ten ślub, byli bardzo dobrymi przyjaciółmi, pomagali nam, kiedy tylko mogli! Dobrze? Chcę, żebyś zrobiła wszystko, czego potrzebują. Rozumiesz? Oni nas potrzebują!"

Czy oni nas potrzebują? Rodzina Fairfaxów to wyższa sfera, a my… z drugiej strony, walczymy i cierpimy, żeby dostać wypłatę. Moja mama prowadzi mały salon fryzjerski, a mój ojciec nigdy się więcej nie pojawił. Mam spokojną pracę, moja siostra pracuje z mamą. Wiesz… zwyczajna rodzina.

"I postaraj się trochę bardziej wystroić, bądź bardziej kobieca, kup sobie jakieś ubrania, jeśli trzeba... Muszę kończyć, dzwonią do mnie! Pa-pa!” mówi pospiesznie i rozłącza się.

Wow... świetna rozmowa.

Przynajmniej komentarze dotyczyły moich ubrań, a nie mojego ciała, zwykle mówi mi, że mam nadwagę. Jakbym nie miała lustra!

Więcej dramatu w moim życiu, jakby było mi to potrzebne.

Lily Fairfax i moja siostra Caroline... najlepsze przyjaciółki na zawsze. Chociaż, nikt nie wie, jak nadal są przyjaciółkami. A może tylko ja.

Caroline jest raczej egocentrycznym charakterem, podczas gdy Lily jest najsłodszą, najmilszą i najbardziej uroczą dziewczyną, jaką znam. Nasze rodziny stały się przyjaciółmi, ale nie tak bliskimi, żebyśmy byli zaangażowani w jej ślub. Nie widziałam Lily od lat!

I można by pomyśleć, że śluby są miłe, tak, są. Problem z Fairfaxami... jest prawie na sto procent pewne, że jej brat przyjdzie, a to jest złe... okropne.

Problemem był Ethan. Samo myślenie o nim sprawia, że boli mnie brzuch. Muszę wymyślić wymówki, mnóstwo wymówek, żeby nie iść na ten ślub za nic na świecie.

Ethan... cóż, dla mnie był idealnym chłopakiem. Moim najlepszym przyjacielem, kiedy byłam małą dziewczynką. Był marzeniem każdej dziewczyny w liceum i moją pierwszą i jedyną miłością.

Minęły lata, odkąd przestałam myśleć o wszystkim, co się wtedy wydarzyło, nadal boli, płakałam tak dużo z jego powodu.

Moje życie nigdy nie było takie samo, a moje poczucie własnej wartości zostało zniszczone, jak mogłabym go nawet zobaczyć? Co bym mu powiedziała? Nie, nie... lepiej nawet o tym nie myśleć.

Myślę, że jego życie musiało być dobre, byliśmy tak różni jako dzieci, nasze rodziny i nasza klasa społeczna, ale nie zdawałam sobie z tego sprawy, dopóki nie było za późno.

Ethan był taki przystojny, popularny, inteligentny, a ja... byłam niczym. Czasami, kiedy o nim myślę, zastanawiam się, jak się teraz ma. Musi być sukcesywny, żonaty i szczęśliwy. Nie, nie... lepiej w ogóle o nim nie myśleć. To zbyt boli. Nadal pamiętam jego słowa, które mnie rozdarły.

Prawdopodobnie będzie na ślubie swojej siostry, nie ma mowy, żeby nie był z nią w ten ważny dzień. Ale ja nie pójdę, i nie zobaczę go, i wszystko będzie dobrze. Dokładnie, wszystko będzie dobrze, Priscilla.

Pracuję w firmie budowlanej, a mój szef niedawno założył mały dział projektowania wnętrz. Zawsze chciałam być swego rodzaju artystką, ale niestety nie mogłam.

Ale wszyscy musimy gdzieś zacząć, a kiedy zobaczyłam okazję, skorzystałam z niej. Muszę nauczyć się wielu rzeczy. Zazwyczaj skupiam się na magazynie, patrząc na materiały, meble i rośliny, które będą używane w kilku bieżących projektach.

A nowy klient to zawsze dobra wiadomość. Mój szef powiedział, że prawdopodobnie przyniesie nowe projekty i większych klientów! Ale kiedy myślałam o możliwościach, moi koledzy mówili tylko o nowym kliencie, konkretnie o tym, jak atrakcyjny był.

Jest dużo zamieszania, ale w sumie nowy klient jest przystojny, i słyszę różne komentarze.

"Naprawdę... czy on jest aż tak przystojny?"

"Dziewczyno... nie masz pojęcia. Widziałam go wczoraj na spotkaniu. Jest cholernie przystojny!"

"Opowiedz nam, jak wygląda!" krzyczy kolejna osoba.

"Ufff, petarda: młody, wysoki, blondyn, z piękną skórą, seksownym głosem jak diabli, wykwintne i drogie ubrania."

"Jest wolny?" słyszę innych pytających, a kiedy idę do swojego biurka, w środku się uśmiecham.

Nie mam szczęścia w randkowaniu. Moi byli chłopacy nie byli najbardziej troskliwymi i rozważnymi ludźmi na świecie. Dwie przeszłe relacje, nie że było ich wiele.

Nic wyjątkowego, żadnej przytłaczającej miłości, tylko... zwykłe relacje. Myślę, że osiedli się, a potem znudzili się mną.

Ale dajcie spokój… jestem pewna, że nowy klient nawet na mnie nie spojrzy, nie jestem głupia ani złudna. W biurze są ładne dziewczyny, a taki mężczyzna musi być żonaty, zaręczony albo mieć wiele dziewczyn.

Wiem, że jestem bardzo miłą osobą i piękną kobietą, jak mówi Suzy, moja najlepsza przyjaciółka... ale nadal jestem kobietą, która nie wpisuje się w kanon piękna.

Jestem niska, mam wiele krągłości, szerokie nogi i szerokie biodra. W szkole śmiali się ze mnie z powodu mojego wyglądu, i to wpłynęło na mnie głęboko, do dziś. Nauczyłam się akceptować siebie taką, jaka jestem. Przynajmniej staram się.

"Ahhh, jest tutaj…" słyszę od koleżanek i zdaję sobie sprawę, że to Kate.

"Dziewczyny, ten facet jest poza waszym zasięgiem... jeśli ktoś może go tu zdobyć... to ja. Klient nie tylko jest atrakcyjny, ale dobrze związany i inteligentny! Nie jest tylko ładną twarzą. Żadna z was nie jest na poziomie. Więc przestańcie gadać i zabierzcie się do pracy."

"Hej!...” zaczynają mówić moje współpracownice, kiedy mój szef krzyczy na nas.

"Wszyscy! Do pracy, mamy dziś ważne spotkanie! Nasz nowy klient powinien niedługo przybyć, i mam nadzieję, że wszystko będzie perfekcyjne."

Dziś? Cholera! Nie spodziewałam się, że to będzie tak szybko.

“Priscilla… czy mogłabyś przynieść mi kopię nowego kontraktu? I nie zapomnij o aktualizacjach” pyta mnie swoim stanowczym głosem, nawet nie mówiąc mi dzień dobry.

Jest dobrym człowiekiem, dobrym szefem, ale zastraszającym. Dla mnie jest mniej więcej przyjemny, bo zawsze jestem gotowa pomóc i się uczyć. Z moimi kolegami jest dość chłodny. Jestem przyzwyczajona do jego manier, a dziś wygląda na zestresowanego, więc idę szybko.

Skupiam się na pracy i wszystkim, co muszę zrobić, i przygotowuję wszystko szybko, myślę, że mój szef będzie zadowolony. Jestem wdzięczna, że nie jestem zaproszona na to spotkanie, bo wydaje się być niezwykle ważne. Jestem tylko zwykłym pracownikiem, lepiej nie angażować się w zbyt poważne sprawy.

Żałuję, że nie mogłam iść do łazienki przed zobaczeniem nowego przystojnego klienta, na pewno się rumienię, a mój makijaż nie jest najlepszy, ale to nie tak, że idę na pokaz mody. To tylko klient, tak atrakcyjny i błyskotliwy jak jest... nic więcej, nie przychodzi tu dla mnie, wcale.

"Priscilla... szef powiedział, że kiedy skończysz, powinnaś zanieść dokumenty do sali konferencyjnej," mówi mi koleżanka, i tam idę.

Kiedy otwieram drzwi, zdaję sobie sprawę, że spotkanie już się zaczęło, i zamieram.

"Och, Priscilla… właśnie tej osoby potrzebowaliśmy. Właśnie mówiłem nowemu klientowi o tobie" mówi mój szef.

On. Ethan Fairfax siedzi obok mojego szefa z olśniewającym uśmiechem. Jest elegancko ubrany, wygląda jak model za milion dolarów i mimo że minęły lata... rozpoznaję go.

"Och… cześć Prissy," mówi.

I czuję, jak się potykam, ktoś mnie potknął i upadam z hukiem. Z podłogi widzę go...

Nie… to niemożliwe!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

439.3k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

612.4k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

415.6k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

664.8k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

416.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

992.5k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.7m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi

Accardi

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

501.9k Wyświetlenia · W trakcie · Miss Anonymous
"Wyobraź to sobie, Em. Jego była narzeczona... spotyka się z jego ulubionym hokeistą."


Zane i ja byliśmy razem przez dziesięć lat. Kiedy nie miał nikogo, trwałam przy jego boku, wspierając jego karierę hokejową, wierząc, że po wszystkich naszych trudach zostanę jego żoną i jedyną osobą przy jego boku. Ale po sześciu latach randkowania i czterech latach narzeczeństwa, nie tylko mnie zostawił, ale siedem miesięcy później otrzymałam zaproszenie... na jego ślub! Jakby tego było mało, miesięczny rejs weselny jest tylko dla par i wymaga osoby towarzyszącej. Jeśli Zane myśli, że złamane serce uczyniło mnie zbyt nieszczęśliwą, aby ruszyć dalej, to się mylił! Nie tylko uczyniło mnie to silniejszą... uczyniło mnie na tyle silną, by ruszyć dalej z jego ulubionym złym chłopcem hokeistą, Liamem Callowayem.
Ukochana Luna Lykaniego Króla

Ukochana Luna Lykaniego Króla

175.7k Wyświetlenia · Zakończone · Jasmine S
Król spętany żądzą władzy, dziewczyna naznaczona przez los i więź dusz tak potężna, że potrafi rzucić całe królestwo na kolana.

Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.

Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.

To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.

Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.

Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.

Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.

Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?

Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.

Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.