
Miłość, krzywe i złamane serce
Kika_Nava · W trakcie · 178.6k słów
Wstęp
Jego ręka była między moimi nogami, a on znów zaczął mnie pieścić, każdą część, wewnątrz i na zewnątrz, jakby chciał poznać każdą cząstkę mnie. Myślę, że nigdy w życiu żaden mężczyzna nie dotykał mnie w ten sposób.
Ale Ethan był zdeterminowany, zaczął pocierać, naciskać, a ja nie mogłam się powstrzymać, krzycząc z rozkoszy, wyginając plecy i drżąc. Moje ręce były przyciśnięte do jego pleców, moje paznokcie wbijały się w jego skórę.
Wsadził jeden palec we mnie, na zewnątrz i do środka, pocierając kciukiem to miejsce, które doprowadzało mnie do szaleństwa. Nie przestawał, sprawiając, że moje wnętrze wspinało się coraz wyżej, aż byłam gotowa na szczytowanie.
„Ethan, mój Boże…” jęknęłam, nie mogąc mówić.
Byłam zbyt zajęta oddychaniem i jęczeniem, próbując się utrzymać. Krzyknęłam, napierając swoim rdzeniem na jego rękę, bo chciałam więcej i więcej.
Co byś zrobiła, gdyby mężczyzna, który zniszczył twoje życie, znów się pojawił?
Priscilla odkrywa, że ważnym nowym klientem w jej pracy jest jej dziecięca miłość i pierwszy zauroczenie... ale także mężczyzna, który nawiedzał jej nastoletnie lata.
Wyraźnie usłyszała, jak mówił… „Dlaczego chciałbyś wyjść z tą... dziewczyną? Chcesz być pośmiewiskiem? Chyba że lubisz dziewczyny... z nadwagą... jak małą świnkę,”... i wtedy zaczął się koszmar.
Ale teraz Ethan wraca i nie robi nic, tylko poluje na Priscillę.
Czy będzie w stanie zapomnieć, co zrobił? Czy uda jej się uciec przed Ethanem? Co nagle zainteresowało go nią po tylu latach?
Rozdział 1
Myślałam, że zapowiada mi się naprawdę dobry dzień, ale nie mogłam być przygotowana na to, co się wydarzy.
„Priscilla, kochanie…”
O nie, tylko nie to. Proszę.
„Hej…” mówię znudzonym głosem, nie zwracając uwagi na telefon, a już na pewno nie spodziewając się telefonu od mamy.
Jestem teraz tak zawalona robotą. Ogłoszono wielką zmianę w biurze. Szef powiedział nam, że będziemy pracować z nowym klientem. I tylko o tym myślę — wygląda na to, że to ważne.
Ludzie mówią, że zmiany są dobre. Ja po prostu chcę jakiejś szansy, potrzebuję w życiu odrobiny nadziei.
„Dzwonię tylko, żeby ci powiedzieć… że zbliża się ślub Lily. Fairfaxowie nie tylko zaprosili twoją siostrę — wszyscy jesteśmy zaproszeni, będzie super! I Jezu… tyle jest do zrobienia!” mówi z wyraźnym zachwytem.
Zapomniałam… Fairfaxowie. A jak niby można o nich zapomnieć? Sama wzmianka o tym nazwisku sprawia, że przechodzą mnie ciarki.
„No tak, tylko wiesz… nie wiem, czy my powinnyśmy…”
„Co? Co ty w ogóle mówisz…?”
„To znaczy… my nie jesteśmy ich rodziną… my…”
„Daj spokój! To największe wydarzenie! Cała śmietanka towarzyska tam będzie!” mówi.
„Mamo… my nie…”
„Idziesz z siostrą i ze mną na ten ślub, rozumiesz? Oni są naszymi bardzo dobrymi przyjaciółmi, pomagali nam, kiedy tylko mogli! Dobra? Chcę, żebyś zrobiła wszystko, czego będą potrzebować. Jasne? Oni nas potrzebują!”
Potrzebują nas? Rodzina Fairfaxów to wyższe sfery, a my… cóż, my z drugiej strony szarpiemy się i harujemy, żeby do pierwszego starczyło. Mama ma mały salon fryzjerski, a ojciec już nigdy się nie pojawił. Ja mam spokojną pracę, siostra pracuje z mamą. No wiesz… zwyczajna rodzina.
„I spróbuj się trochę bardziej ogarnąć, ubrać porządniej, bądź bardziej kobieca, kup sobie coś, jak trzeba… muszę lecieć, wołają mnie właśnie! Pa-pa!” rzuca w pośpiechu i się rozłącza.
Wow… cudowna rozmowa.
Przynajmniej komentarze były o moich ubraniach, a nie o moim ciele — zazwyczaj mówi, że przytyłam. Jakbym nie miała lustra!
Więcej dramatu w moim życiu, jakby było mi go mało.
Lily Fairfax i moja siostra Caroline… najlepsze psiapsi na wieki. Chociaż nikt nie wie, jakim cudem one wciąż są przyjaciółkami. Albo może tylko ja tego nie rozumiem.
Caroline jest raczej egocentryczna, a Lily to najsłodsza, dobra i urocza dziewczyna, jaką znam. Nasze rodziny się zaprzyjaźniły, ale nie aż tak, żebyśmy byli wplątani w jej ślub. Nie widziałam Lily od lat!
I człowiek by pomyślał, że wesela są fajne — bo są. Tylko że u Fairfaxów… jest niemal na sto procent pewne, że przyjedzie jej brat, a to… to źle. Okropnie.
Problemem był Ethan. Samo myślenie o nim sprawia, że ściska mnie w żołądku. Muszę wymyślić wymówki, mnóstwo wymówek, żeby pod żadnym pozorem nie iść na to wesele.
Ethan… cóż, dla mnie był ideałem. Mój najlepszy przyjaciel, kiedy byłam małą dziewczynką. W liceum był marzeniem każdej dziewczyny i moją pierwszą — i jedyną — miłością.
Minęły lata, odkąd myślałam o tym, co wtedy się stało, a i tak dalej boli. Przez niego tyle płakałam.
Moje życie już nigdy nie było takie samo, a poczucie własnej wartości legło w gruzach. Jak ja miałabym go w ogóle zobaczyć? Co miałabym mu powiedzieć? Nie, nie… lepiej nawet o tym nie myśleć.
Pewnie jego życie układało się świetnie. Jako dzieciaki byliśmy tacy różni — nasze rodziny i nasza pozycja — tylko ja zrozumiałam to dopiero, kiedy było za późno.
Ethan był piękny, popularny, inteligentny, a ja… ja byłam nikim. Czasem, kiedy o nim myślę, zastanawiam się, jaki jest teraz. Na pewno odniósł sukces, ma żonę i jest szczęśliwy. Nie, nie… lepiej w ogóle o nim nie myśleć. Boli za bardzo. Wciąż pamiętam jego słowa, które mnie rozdarły na kawałki.
Pewnie będzie na ślubie siostry — nie ma opcji, żeby nie był przy niej w taki ważny dzień. Ale ja nie pójdę. I ja go nie zobaczę. I wszystko będzie dobrze. Dokładnie tak, wszystko będzie dobrze, Priscillo.
Pracuję w firmie budowlanej, a mój szef niedawno uruchomił mały dział projektowania wnętrz. Zawsze chciałam być trochę artystką, ale niestety nie mogłam.
Ale każdy kiedyś od czegoś zaczyna i kiedy zobaczyłam okazję, po prostu ją złapałam. Muszę się nauczyć mnóstwa rzeczy. Zwykle skupiam się na magazynie, sprawdzam materiały, meble i rośliny, które pójdą do kilku projektów, które właśnie są w toku.
A nowy klient to zawsze dobra wiadomość. Szef mówił, że to pewnie oznacza nowe zlecenia i większych klientów! Tyle że kiedy ja myślałam o możliwościach, moje koleżanki gadały tylko o nowym kliencie — a konkretnie o tym, jaki jest atrakcyjny.
Jest niezłe zamieszanie, ale ogólnie rzecz biorąc: nowy klient jest „ciasny”, i do moich uszu dolatują różne komentarze.
— No bo… serio jest aż tak przystojny?
— Dziewczyno… nie masz pojęcia. Widziałam go wczoraj na spotkaniu. Jest kurwa gorący!
— No to mów, jak wygląda! — ktoś inny wrzeszczy.
— Ufff, taka petarda: młody, wysoki, blondyn, skóra jak marzenie, głos seksowny jak diabli, ciuchy dopieszczone, drogie jak cholera…
— A jest wolny? — słyszę, jak inne pytają, i kiedy idę do swojego biurka, w środku aż mi się chce uśmiechnąć.
Nie mam szczęścia w randkach. Moi byli nie należeli do najbardziej troskliwych i empatycznych ludzi na świecie. Dwa związki z przeszłości — to nie tak, że było ich wiele.
Nic wyjątkowego, żadnej wielkiej miłości jak z filmu, po prostu… zwykłe relacje. Mam wrażenie, że na początku im pasowało, a potem się mną znudzili.
Ale dajcie spokój… przecież ten nowy klient nawet na mnie nie spojrzy. Nie jestem głupia ani odklejona. W biurze są ładne dziewczyny, a facet taki jak on musi być żonaty, zaręczony albo mieć na pęczki dziewczyn.
Wiem, że jestem naprawdę miłą osobą i ładną kobietą, jak w kółko powtarza Suzy, moja najlepsza przyjaciółka… tylko że wciąż jestem kobietą, która nie mieści się w tym całym kanonie piękna.
Jestem niska, mam sporo krągłości, szerokie uda i szerokie biodra. W szkole potrafili się ze mnie nabijać przez moją sylwetkę i to weszło mi w głowę głęboko — do dziś. Nauczyłam się akceptować siebie taką, jaka jestem. A przynajmniej ciągle próbuję.
— Aaa, jest… — słyszę od koleżanek i orientuję się, że to Kate.
— Dziewczyny, ten facet jest poza ligą każdej z was… jeśli ktoś ma tu na niego szansę, to ja. Klient jest nie tylko przystojny, ale też ma kontakty i jest inteligentny. To nie jest tylko ładna buzia. Więc żadna z was się do tego nie nadaje. Koniec gadania, do roboty.
— Ej!… — zaczynają moje współpracownice, kiedy szef podnosi głos.
— Wszyscy! Do pracy, mamy dzisiaj ważne spotkanie! Nasz nowy klient powinien zaraz przyjechać i mam nadzieję, że wszystko będzie dopięte na ostatni guzik.
Dzisiaj? Cholera. Nie spodziewałam się, że to będzie tak szybko.
— Priscilla… możesz mi przynieść kopię nowej umowy? I nie zapomnij o aktualizacjach — mówi do mnie twardym, stanowczym głosem, nawet się ze mną nie witając.
Jest dobrym człowiekiem, w sumie niezłym szefem, ale potrafi onieśmielać. Dla mnie jest to mniej więcej znośne, bo zawsze chcę pomagać i się uczyć. Wobec reszty bywa dość chłodny. Przywykłam do jego manier, a dziś wygląda na zestresowanego, więc uwijam się szybko.
Skupiam się na robocie, na wszystkim, co muszę zrobić, i przygotowuję wszystko błyskawicznie, licząc, że szef będzie zadowolony. I całe szczęście, że nie jestem zaproszona na to spotkanie, bo wygląda na wyjątkowo ważne. Jestem tylko zwykłą pracownicą — lepiej nie mieszać się w zbyt poważne sprawy.
Żałuję, że nie zdążyłam wcześniej iść do łazienki przed tym, jak zobaczę nowego, gorącego klienta. Na bank się zaczerwienię, a mój makijaż nie jest idealny, ale przecież nie idę na pokaz mody. To tylko klient — jakkolwiek atrakcyjny i błyskotliwy by był… nic więcej. Nie przychodzi tu dla mnie, w ogóle.
— Priscilla… szef powiedział, że jak skończysz, masz zanieść dokumenty do sali konferencyjnej — mówi mi koleżanka, więc tam idę.
Kiedy otwieram drzwi, widzę, że spotkanie już się zaczęło, i zamieram.
— Och, Priscilla… dokładnie ta osoba, której nam trzeba. Właśnie opowiadałem nowemu klientowi o tobie — mówi mój szef.
On. Ethan Fairfax siedzi obok mojego szefa, z olśniewającym uśmiechem. Ubrany elegancko, wygląda jak model za milion dolarów i choć minęły lata… rozpoznaję go.
— O… cześć, Prissy — mówi.
I czuję, jak mi się plączą nogi — ktoś mnie zahacza, potykam się i z hukiem ląduję na podłodze. Z ziemi widzę jego…
Nie… To niemożliwe!
Ostatnie Rozdziały
#126 Bonus 5: Ostateczna decyzja
Ostatnia Aktualizacja: 7/6/2026#125 Bonus 4: Druga szansa
Ostatnia Aktualizacja: 7/6/2026#124 Bonus 3: Moja pierwsza miłość
Ostatnia Aktualizacja: 7/6/2026#123 Bonus 2: Szukam jej
Ostatnia Aktualizacja: 7/6/2026#122 Bonus 1: Człowiek z misją
Ostatnia Aktualizacja: 7/6/2026#121 Rozdział 79: Koniec
Ostatnia Aktualizacja: 7/6/2026#120 Rozdział 78: Nad morzem
Ostatnia Aktualizacja: 7/6/2026#119 Rozdział 77: Nowy początek
Ostatnia Aktualizacja: 7/6/2026#118 Rozdział 76: Miesiąc miodowy
Ostatnia Aktualizacja: 7/6/2026#117 Rozdział 75: Jego głos
Ostatnia Aktualizacja: 7/6/2026
Może Ci się spodobać 😍
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."












