Rozdział 186

Unosi moją głowę, chwytając mnie pod brodę.

— Hej, nigdy nie wstydź się przy mnie, Skarbie — jego wzrok przesuwa się po całym moim ciele. — Nie ma absolutnie niczego, czego miałabyś się wstydzić. Będę za tobą tęsknił.

Potem przyciąga mnie do siebie i mocno obejmuje, kładąc dłoń z tyłu mojej głowy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie