
Miłość mojego oprawcy
Stacy Rush · Zakończone · 379.9k słów
Wstęp
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Rozdział 1
– Ella, pospiesz się, bo spóźnisz się do szkoły! – To już drugi raz, kiedy mama krzyczy do mnie na górę, ale ja po prostu siedzę na skraju łóżka i wpatruję się w ścianę.
Wmawiam sobie, że to będzie dobry dzień, ale kogo ja oszukuję? Od dwóch lat nie miałam ani jednego dobrego dnia w szkole. Zostało tylko sześć miesięcy do końca ostatniej klasy i potem to wszystko się skończy. Nie wiem jeszcze, co o tym czuję, i to jest w tym wszystkim najbardziej popieprzone. Mam osiemnaście lat, zaraz skończę liceum i mam pełne stypendium właściwie na każdą uczelnię, na którą zechcę pójść.
Nazywam się Ella Baxter i jestem kujonką, która nie ma przyjaciół, nigdy nie łamie żadnych zasad i ma w sobie chorą potrzebę zadowalania wszystkich poza samą sobą. Nie zawsze taka byłam, ale okoliczności wymuszają zmianę, a u mnie nie była to zmiana na lepsze. Kiedyś miałam mnóstwo znajomych; dwójka z nich to były moje najlepsze przyjaciółki, Amy i Bree. Byłyśmy nierozłączne przez całe gimnazjum i junior high. Dopiero na początku drugiej klasy liceum musiałam zdystansować się od wszystkich w moim życiu, poza rodziną.
– Kochanie! Schodzisz czy nie? – Znowu dociera do mnie głos mamy. Wzdycham, sięgam po plecak i schodzę na dół, zanim mama dostanie zawału.
Naklejam na twarz uśmiech, kiedy skręcam do kuchni, gdzie moja młodsza siostra i brat siedzą z miskami płatków. Eli, mój dziewięcioletni brat, przechylił miskę do góry i siorbie z niej mleko. Z kolei moja piętnastoletnia siostra, Elise, kapie mlekiem na stół za każdym razem, gdy wkłada łyżkę płatków do ust, bo ma oczy przyklejone do telefonu. W domu Baxterów to codzienność.
Przewracam oczami i pochylam się, całując tatę w policzek.
– Dzień dobry, tatusiu.
– Dzień dobry, skarbie. Znowu zaspałaś? – Troskę o moje samopoczucie ma wypisaną na twarzy. Zawsze byłam jego małą córeczką i widać to w tym, jak mnie rozpieszcza i traktuje jak dziecko we wszystkim. Nie narzekam, bo ostatnio potrzebuję każdej dawki miłości i uwagi, jaką mogę dostać.
– Nie, tatusiu. – Nic więcej nie dodaję, ale uśmiecham się do niego. Mogłam skłamać i coś wymyślić, ale znów: jestem grzeczniutka. Nigdy bym nie okłamała rodziców. Waha się tylko przez moment, po czym wraca do czytania gazety.
Siadam obok taty, a mama stawia przede mną dwie kromki tostów z masłem orzechowym i banana. W przeciwieństwie do rodzeństwa nie przepadam za zimnymi płatkami. Wolę mieć w żołądku coś konkretniejszego, zanim zacznę morderczy dzień w szkole.
– To trzeci dzień z rzędu, kiedy musiałam wołać cię więcej niż raz, żebyś zeszła na dół, Ella. – Mama zajmuje miejsce naprzeciwko mnie, po drugiej stronie taty, i popija czarną kawę. – Proszę, nie rób z tego nawyku, zaczyna mnie boleć gardło.
Tata chichocze zza gazety, za co natychmiast dostaje klapsa w ramię od żony.
– Zachowuj się, Ethan!
Znam swoich rodziców na wylot. Oboje są po czterdziestce i wciąż są atrakcyjni. Niestety wciąż mają też wysoki popęd, więc mogę się tylko domyślać, co sugerował chichot taty. Kiedy jest się z nimi na co dzień, człowiek się do tego przyzwyczaja. Poza tym uważam, że to takie słodkie, że nawet po tylu latach nadal szaleńczo się w sobie kochają. Mam nadzieję, że w swoim życiu też znajdę taką miłość jak ich.
– Och! Zanim zapomnę – mama odwraca się do mnie. – Dziś wieczorem mam zebranie PTA w szkole Eliego. Wstawię zapiekankę do piekarnika, ale będę potrzebowała, żebyś dopilnowała, żeby twój brat i siostra zjedli.
– Jasne, nie ma sprawy. – Moja mama ciągle udziela się tu i tam, a że jest przewodniczącą PTA, wciąż ma ręce pełne roboty. – Będziesz w domu na kolację, tato?
– Nie wiem, kochanie. Mam spotkanie z klientem i może się przeciągnąć. Jak nie zdążę, włóż mi talerz do podgrzewacza. – Kiwnęłam głową. Mój tata jest wspólnikiem w swojej kancelarii, więc to żadna niespodzianka, kiedy nie wraca do domu na czas. Czasem mama zawozi mu obiad do biura, jemu i klientowi, jeśli spotkanie się przedłuża.
Kończę ostatnie kęsy śniadania, odnoszę talerz do zmywarki, po czym chwytam torbę. – Pociąg odjeżdża! – wołam do Eliego i Elise. Wożenie ich co rano do szkoły to nasz mały poranny rytuał. To jedyny czas, jaki teraz mamy dla siebie. Elise, odkąd jest w pierwszej klasie liceum, wiecznie siedzi ze znajomymi, a Eli zamyka się wieczorami w swoim pokoju i gra w gry.
Ledwo wsiadamy do samochodu, Elise podkręca radio i zaczyna się nasza poranna sesja karaoke. Leci Shivers Eda Sheerana, ulubiona piosenka mojej siostry, więc piszczy z zachwytu. Zaczyna tańczyć, wyśpiewując słowa na całe gardło, a ja nie potrafię się nie roześmiać, patrząc, jak podskakują jej truskawkowo-blond loki. Gdy jej błękitne oczy spotykają moje, iskrzą się, a ona posyła mi szeroki uśmiech. W przeciwieństwie do niektórych sióstr naprawdę dogadujemy się świetnie, ale w takich chwilach zazdroszczę jej niewinności. Mam nadzieję, że nigdy nie będzie musiała przeżyć ani jednego dnia z mojego życia, bo boję się, że mogłoby ją to złamać.
Drugi dzwonek, oznaczający początek pierwszej lekcji, ma zaraz zadzwonić, kiedy zatrzaskuję szafkę. Z torbą na laptopa przerzuconą przez ramię szybko kieruję się do sali, zanim ktokolwiek zdąży mnie zatrzymać. Pan Miller, nasz nauczyciel matematyki, siedzi przy biurku i przekłada papiery, a my wszyscy wchodzimy do klasy. Wypuszczam z ulgą powietrze, gdy tylko siadam, wiedząc, że przez następne dziewięćdziesiąt minut będę miała choć namiastkę spokoju.
Niestety pan Miller kazał nam pracować nad kolejnym zadaniem, co zajęło mnie przez całą lekcję, i zanim się orientuję, rozlega się dzwonek. Pakuję laptopa, odwracam się, żeby wyjść, i przypadkiem na kogoś wpadam. Przeklinam pod nosem, kiedy widzę, kto to.
– Patrz, gdzie idziesz, kujonko! – Kaylee Simpson mierzy mnie wzrokiem, jakby to było specjalnie.
– Naprawdę przepraszam, Kaylee, to był wypadek.
– Naprawdę przepraszam, Kaylee, to był wypadek – przedrzeźnia mnie, po czym przepycha się obok. – Może przypadkiem skoczysz z mostu? – Jej koleżanka, Callie, parska śmiechem na to żałosne „wyzwisko”, kiedy wychodzą.
Wpadnięcie z samego rana na kapitan szkolnej drużyny tanecznej mówi mi właściwie wszystko o tym, jaki to będzie dzień. Kaylee nawet nie wie, dlaczego mnie tak nienawidzi. Kiedyś byłyśmy znajomymi – nie obracałyśmy się w tej samej paczce, ale rozmawiałyśmy między lekcjami i poza szkołą. Teraz traktuje mnie jak brud pod swoimi butami. Jak wszyscy inni, dwa lata temu wyrzuciła mnie ze swojego świata jak modę z poprzedniego sezonu. W piątkowy wieczór rozmawiałyśmy na imprezie u znajomych, a potem w poniedziałek rano Kaylee i większość ostatniej klasy zaczęli mnie ignorować. Wystarczył mniej więcej tydzień, a potem reszta szkoły też mnie porzuciła. Wtedy to się zaczęło; wtedy Jace Palmer postanowił zamienić moje życie w piekło.
Ostatnie Rozdziały
#306 Rozdział 306
Ostatnia Aktualizacja: 6/27/2026#305 Rozdział 305
Ostatnia Aktualizacja: 6/27/2026#304 Rozdział 304
Ostatnia Aktualizacja: 6/27/2026#303 Rozdział 303
Ostatnia Aktualizacja: 6/27/2026#302 Rozdział 302
Ostatnia Aktualizacja: 6/27/2026#301 Rozdział 301
Ostatnia Aktualizacja: 6/27/2026#300 Rozdział 300
Ostatnia Aktualizacja: 6/27/2026#299 Rozdział 299
Ostatnia Aktualizacja: 6/27/2026#298 Rozdział 298
Ostatnia Aktualizacja: 6/27/2026#297 Rozdział 297
Ostatnia Aktualizacja: 6/27/2026
Może Ci się spodobać 😍
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.












