Rozdział 68

– Pierdolić to – jego palce wysuwają się ze mnie, a zastępuje je jego grubość. – Jeśli wytrzymam dwie sekundy, to będzie cud! – Napiera do przodu i ledwie czubek wślizguje się do środka, pcha się aż po samej nasadzie, po czym znieruchomieje. – Kurwa mać, Ella, twoje zaciskanie mnie zabije!

Nie umie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie