Rozdział 217: Nieustanne splątanie

W pudełku z sandałowca nie było wiele – tylko pożółkła fotografia i zniszczony notes. Brzegi notesu wyglądały, jakby były osmalone, jakby kiedyś przeszedł przez ogień.

Palce Emily lekko drżały, gdy wyjmowała z pudełka pożółkłe zdjęcie.

Na fotografii były dwie młode dziewczyny, przytulone do siebie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie