
Miłość Ponownie
Olivia · W trakcie · 163.2k słów
Wstęp
Rozdział 1
W słabo oświetlonym pokoju dwa nagie ciała były splecione, ich ciężki oddech i ciche jęki tworzyły atmosferę intymnej namiętności.
Emily Johnson zmarszczyła brwi, mocno zaciskając oczy. Jej ręce chwytały prześcieradła pod sobą, znosząc coraz bardziej gwałtowne pchnięcia mężczyzny.
"Jesteś dziewicą?" Chrapliwy głos mężczyzny wyszeptał jej do ucha. Emily powoli otworzyła zamglone oczy, ledwo dostrzegając rysy twarzy mężczyzny.
Gdy Emily próbowała lepiej przyjrzeć się twarzy mężczyzny, nagłe uderzenie pioruna rozbrzmiało w jej uszach.
Emily gwałtownie obudziła się ze snu.
To był tylko sen!
Sześć miesięcy temu została zmuszona do spania z obcym mężczyzną, aby uratować matkę, zgadzając się nawet na urodzenie jego dziecka...
Od tamtej pory często śniła o tej nocy.
Emily dotknęła swojego ciężarnego brzucha, przygotowując się do wstania po szklankę wody, gdy nagle zdała sobie sprawę, że coś jest nie tak.
Nie była w swoim łóżku; była w wąskiej, prostokątnej trumnie, nie mogła się ruszyć!
I czuła, że trumna się porusza!
Na zewnątrz mogła słabo usłyszeć odgłos grzmotu.
Emily spanikowała. Co się dzieje? Czy została porwana?
Zaczęła walić w ściany trumny, krzycząc: "Kim jesteście? Dlaczego to robicie? Wypuście mnie!"
Emily krzyczała w przerażeniu i bezradności.
Ludzie niosący trumnę wydawali się słyszeć hałas dochodzący z wnętrza i nagle się zatrzymali.
"Słyszałeś to? To brzmiało jak coś z wnętrza trumny."
"Musisz mieć przewidzenia. Jest środek nocy, nie ma żadnych dźwięków."
"Nie, naprawdę, z trumny dochodzi dźwięk!"
Jeden z nich, aby udowodnić, że się nie myli, przyłożył ucho do trumny.
Drugi człowiek niosący trumnę uderzył go w głowę, przeklinając: "Niemożliwe. Ta kobieta została odurzona, nie może się tak szybko obudzić."
Emily usłyszała głosy na zewnątrz i stopniowo się uspokoiła, starając się słuchać uważnie.
Chciała wiedzieć, kto próbuje jej zaszkodzić!
Nagle z zewnątrz trumny dobiegł znajomy głos:
"Kto wam kazał się zatrzymać? Szybko, ruszajcie trumnę, zanim ktoś się dowie!"
Emily szeroko otworzyła oczy.
To był głos jej kuzynki, Ava Davis!
Czy Ava stoi za tym wszystkim, próbując ją zabić?
Gdy Emily była w szoku, z zewnątrz rozległ się kolejny znajomy głos:
"Nie martw się. To miejsce zazwyczaj jest opuszczone, a przy burzy nikt tu nie przyjdzie."
To był głos jej chłopaka, Johna Williamsa!
Emily natychmiast zdała sobie sprawę, że Ava i John spiskowali razem, aby jej zaszkodzić!
Zdradzona przez Avę i Johna, serce Emily skręciło się z bólu.
Nie mogła tego zrozumieć dlaczego.
Nagle triumfalny głos Avy dobiegł z zewnątrz trumny:
"Emily jest taka głupia. Nigdy się nie dowie, że też jestem córką rodziny Johnsonów! Gdy ona i jej matka będą martwe, tata poślubi moją mamę, a ja odzyskam swoją tożsamość jako córka Johnsonów. Hahaha..."
Szyderczy, arogancki śmiech Avy mieszał się z przytłumionym grzmotem, rozdzierając serce Emily.
'Więc to jest prawda!'
Kto mógłby sobie wyobrazić, że Ava była faktycznie biologiczną córką Eli Johnsona!
I że połączyła siły z Johnem, aby wysłać Emily i jej matkę, Lily Martin, do grobu.
Nie! Nie mogła tu umrzeć!!
Nie tylko dla siebie, ale także dla swojej przykutej do łóżka matki Lily...
Emily chroniła swój spuchnięty brzuch, używając całej siły, aby walić w wieko trumny, desperacko mając nadzieję, że nie jest przybite gwoździami.
Dopóki wieko nie było przybite, miała jeszcze szansę.
Nagle na zewnątrz zaczęła się ulewa.
Hałas na zewnątrz narastał, jakby przyszło wiele osób, i usłyszała kogoś krzyczącego, "Pani Johnson."
Służący przyszli jej szukać!
Emily gorączkowo waliła w wieko trumny, powodując, że trumna gwałtownie się trzęsła i w końcu spadła na ziemię. Emily, z dużym brzuchem, wytoczyła się z otwartej trumny.
"Co robicie? Złapcie ją! Nie pozwólcie jej uciec!" Przenikliwy głos Avy przeszył ciemną noc.
Ignorując liczne zadrapania i bóle na ciele, Emily podniosła się na nogi i zatoczyła się do przodu.
Deszcz się nasilił, gęsta zasłona wody zacierała widzenie Emily, lodowaty deszcz moczył jej rany, ból odbierał jej siły.
Za nią migotały światła, a chaotyczne dźwięki głosów i wściekłe szczekanie psów mieszały się ze sobą.
Biegnij! Biegnij dalej!
Choć jej nogi były słabe i wyczerpane, Emily nie śmiała się zatrzymać.
Śmierć czekała, jeśli to zrobi!
Emily poślizgnęła się, chwytając za spuchnięty brzuch, gdy ciężko upadła na ziemię.
Bolało!
Nie tylko brzuch, ale także kostka wydawała się być przecięta czymś, palący ból dręczył jej nerwy.
Wściekłe szczekanie zbliżało się, a Emily mogła nawet poczuć odrażający smród od wściekłych psów.
Emily zamknęła oczy w rozpaczy.
"Pani Johnson!"
Nagle jakaś postać rzuciła się na nią, walcząc z dzikimi psami.
Emily otworzyła oczy, jej źrenice gwałtownie się zwęziły.
"Ryder!"
W momencie kryzysu pojawił się jej lojalny lokaj Ryder, chroniąc ją.
Ale Ryder nie miał szans z wściekłymi psami, był gryzieny i rozdzierany.
"Pani Johnson, zatrzymam ich. Uciekaj!" Ryder krzyczał desperacko.
Emily walczyła z łzami, wstała i kontynuowała ucieczkę przez deszcz.
Za nią rozlegały się agonizujące krzyki Rydera...
Łzy Emily mieszały się z deszczem, jej pięści były zaciśnięte, a oczy pełne nienawiści.
Ona się zemści...
Pięć lat później, na międzynarodowym lotnisku.
Wysoka, uderzająca kobieta w czarnych okularach przeciwsłonecznych wyszła z terminalu, ciągnąc walizkę. Obok niej szło dwóch małych chłopców ubranych w czarne garnitury i muszki, wyglądających jak mali dorośli, natychmiast przyciągając uwagę wszystkich na lotnisku.
"Jakie piękne dzieci! Mają na sobie ubrania od Modern Muse, prawda?"
"Słyszałam, że każda kreacja od Modern Muse jest limitowana do pięćdziesięciu sztuk na cały świat i kosztuje setki tysięcy dolarów! Chciałabym znać kogoś, kto mógłby sobie pozwolić na ubrania od Modern Muse!"
"Ciii, ścisz głos. Patrzą w naszą stronę."
Za okularami przeciwsłonecznymi, zimne, piękne oczy Emily prześlizgnęły się po szepczącej tłumie, a potem spojrzała na wiszący na lotnisku znak "Szmaragdowe Miasto", jej czerwone usta lekko się uniosły.
"Dawno się nie widzieliśmy, Szmaragdowe Miasto."
"Pani Johnson, wreszcie pani wróciła."
Przed lotniskiem, przy krawężniku zaparkował Lamborghini. Mężczyzna w garniturze, o uprzejmym zachowaniu i z uśmiechem na twarzy, stał obok samochodu, obserwując zbliżającą się kobietę.
"Panie Jackson!"
Mała postać wystrzeliła w stronę Nicholasa Jacksona jak kula. Nicholas otworzył ramiona z uśmiechem i złapał małe ciało, które na niego wpadło.
"Chase, minęło pięć lat. Czy przybrałeś na wadze?"
Nicholas droczył się z Chase'em Johnsonem w swoich ramionach, jednocześnie spoglądając na drugiego chłopca podążającego za Emily. "Jasper, chodź tutaj i przytul mnie też."
Twarz Jaspera Johnsona pozostała niewzruszona. Spojrzał formalnie na przyjaznego Nicholasa i powiedział: "Panie Jackson, dzień dobry."
"Minęło pięć lat, a Jasper nadal nie chce się do mnie zbliżyć. Ciekawe, po kim to ma," Nicholas narzekał cicho do Emily, podskakując Chase'em w swoich ramionach.
Czerwone usta Emily wykrzywiły się w piękny uśmiech. Zdjęła okulary przeciwsłoneczne, odsłaniając parę jasnych, błyszczących oczu, choć małe blizny pod nimi dodawały jej spojrzeniu ostrości.
Pięć lat temu, tamtej przerażającej nocy, Emily spadła z klifu. Choć przeżyła, była ciężko ranna. Nicholas znalazł ją przy wąwozie i wysłał za granicę na leczenie.
Później Emily urodziła trojaczki za granicą. Poprosiła Nicholasa, aby jedno z jej dzieci zabrał do ich ojca, podczas gdy ona została za granicą, trenując i zbierając siły na swoją zemstę.
Minęło pięć lat. Już nie była słabą, łatwo zastraszaną kobietą, którą kiedyś była.
Tęsknota za dziećmi i nienawiść do rodziny Johnsonów paliły w jej piersi, dodając jej sił w najtrudniejszych chwilach.
Teraz wróciła do Szmaragdowego Miasta, miejsca, które zarówno kochała, jak i nienawidziła, aby zemścić się na rodzinie Johnsonów.
"Nicholas, jakieś ostatnie ruchy ze strony rodziny Johnsonów?"
Emily kazała Nicholasowi załadować jej bagaże do bagażnika, a potem wsiadła na tylne siedzenie z dwójką swoich dzieci.
"Jeden z dyrektorów spółki zależnej Johnson Group został złapany na defraudacji funduszy i fałszowaniu ksiąg. Spółka zależna została zamknięta, a zarówno dyrektor, jak i Finn Johnson są pod śledztwem."
Nicholas uruchomił samochód i zaczął jechać, informując Emily o sytuacji.
Usta Emily wykrzywiły się w zimnym uśmiechu. "Obserwuj to uważnie. Przyspiesz działania, jeśli będzie trzeba. Kiedy ich spółka zależna ogłosi upadłość i trafi na sprzedaż, kupimy ją za bezcen."
"Zrozumiałem." Nicholas skinął głową, spoglądając na Emily w lusterku wstecznym z lekkim wahaniem.
"Pani Johnson, jest jeszcze jedna sprawa."
"Jaka?"
"Nie znaleźliśmy ciała Rydera."
Wyraz twarzy Emily nieco się zmienił, a jej oczy błysnęły zimnym, przelotnym gniewem.
"Naprawdę? W takim razie znajdziemy coś należącego do Rydera z rodziny Johnsonów i zrobimy mu odpowiedni pomnik."
"Dobrze."
Nicholas uważnie obserwował twarz Emily. Pomimo jej zwykłego zimnego usposobienia, drżenie w jej oczach zdradzało jej wewnętrzne zmartwienie.
Emily musi być teraz bardzo smutna.
W końcu Ryder był jej wybawcą.
Tamtej burzliwej nocy pięć lat temu, gdyby Ryder nie ryzykował życia, aby ją uratować, Emily byłaby posiłkiem dla tych dzikich psów.
Samochód jechał spokojnie przez tętniące życiem miasto. Emily oparła się w fotelu, patrząc na mijane sceny uliczne z zamyśloną miną.
Nagle grupka dzieci na pobliskim placu przyciągnęła jej uwagę.
"Zatrzymaj samochód!"
Nicholas był zaskoczony i nacisnął hamulec, zatrzymując samochód gładko przy krawężniku.
"Mamo, co się stało?"
Chase i Jasper mrugnęli swoimi dużymi, okrągłymi oczami na Emily.
"Zostańcie w samochodzie, oboje."
Emily spokojnie ich poinstruowała, zanim wysiadła z samochodu.
"Hej, kaleko! Nadepnąłeś na moje buty. Zejdź na dół i je wylizaj!"
"Słyszysz? Wiesz, kim jestem? Jestem tu szefem. Stoisz na moim terenie, przestrzegasz moich zasad. Teraz, zejdź na dół i wylizaj moje buty!"
"Klękaj! Klękaj!"
Kiedy Emily podeszła, zobaczyła, co dzieci robią.
Trójka dzieci otoczyła starszego, arogancko wyglądającego chłopaka, zmuszając mniejszego, wątłego chłopca do klękania i lizania jego butów.
Twarz mniejszego chłopca była czerwona. Zaciśnięte usta nie wydawały żadnego dźwięku, ale jego jasne oczy błyszczały dumą i oporem.
"Ten kaleka może być też niemy!" jeden z chłopców szepnął do ucha starszego chłopaka.
"Jeśli tak, wy dwaj, przytrzymajcie go i zmuszcie do klękania i lizania moich butów!" starszy chłopak rozkazał swoim towarzyszom.
Dwóch chłopców ruszyło, aby złapać mniejszego dziecko, ale ten nagle wyskoczył jak lew, jego jasne oczy błyszczały dzikim światłem, i rzucił się na nich, walcząc.
"On się rozszalał! Wszyscy, złapcie go! Musimy nauczyć tego kalekę lekcji dziś!" starszy chłopak krzyknął, dołączając do bójki i wymachując pięścią w stronę twarzy mniejszego dziecka.
"Przestańcie!"
Emily podbiegła, odciągając dręczycieli od mniejszego dziecka. Delikatnie pomogła mu wstać, wycierając krew i brud z jego twarzy.
Ostatnie Rozdziały
#176 Rozdział 176: Myśli dwóch ludzi zbiegają się pomimo różnych ścieżek
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#175 Rozdział 175: Próba oszukiwania innych, ale ostatecznie oszukiwanie siebie
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#174 Rozdział 174 W trosce o wspinanie się na rodzinę Thomasów, Nicolette dała wszystko
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#173 Rozdział 173 Ten człowiek wygląda na łatwego do oszukania
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#172 Rozdział 172 Trujący plan zabicia dwóch ptaków jednym kamieniem
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#171 Rozdział 171 James, który chce uratować twarz
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#170 Rozdział 170: Czy warto zmienić siebie dla mężczyzny?
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#169 Rozdział 169 Uzdrowiona dolegliwość nóg Masona
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#168 Rozdział 168 Leo oszalał
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#167 Rozdział 167 Znaleziono Leo
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












