Rozdział 70: Nigdy nie miał być widziany

Obok niego stała Lilith, uczepiona go jak rzep.

Prawie zapomniałam, że oni też tu są. I że nie byliśmy świadkami ich ślubu, bo Lucretiusa wezwano z powrotem do wojska w trybie pilnym, praktycznie z dnia na dzień.

Nie widziałam Redmunda od nocy mojego ślubu z jego wujem.

Pamiętałam, jak paliły je...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie