Rozdział 77 Honor ukryty za złą reputacją

Ryder wypuścił z siebie szorstki oddech. — Zostałem. Stałem się potworem. Wziąłem na siebie tę reputację. Pozwoliłem, żeby cała szkoła uwierzyła, że jestem brutalnym, nieprzewidywalnym kryminalistą. Bo dopóki patrzyli na mnie, dopóki się mnie bali, nikt nie szukałby Leo. Nikt nie próbowałby skrzywdz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie